Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wojska Lądowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wojska Lądowe. Pokaż wszystkie posty

sobota, 12 stycznia 2013

Renesans automatycznych karabinów wyborowych

W ostatnim czasie widoczne jest zwiększenie zainteresowania wiodących światowych armii automatycznymi karabinami używającymi pełnego naboju karabinowego 7,62mm służącymi do prowadzenia ognia precyzyjnego. Choć na pierwszy rzut oka zainteresowanie to może być krótkotrwałe i wynikać jedynie ze specyficznych potrzeb prowadzonego obecnie konfliktu w Afganistanie to pamiętać należy, iż wiele konstrukcji tego typu przewinęło się przez uzbrojenie armii świata znajdując stałe miejsce.

http://www.youtube.com/watch?v=yBXalMgqj3I

Więcej...

wtorek, 14 sierpnia 2012

Narodowy Program Pancerny

W ostatnich tygodniach słyszeć można doniesienia o możliwym utworzeniu Narodowego Programu Pancernego, jego głównym promotorem jest Wiceminister Obrony Narodowej, generał dywizji w stanie spoczynku Waldemar Skrzypczak. Przyjrzyjmy się elementom programu.

Modernizacja czołgów Leopard 2


Z całą pewnością pozytywna informacja. Używane od 10 lat czołgi Leopard 2 A4 sprawdziły się i zyskały bardzo pozytywne opinie użytkowników. Obecnie dokumentacje i prawa do modernizacji czołgów posiadają zarówno Krauss-Maffei-Wegmann (współpracujący z zakładami Bumar-Łabędy) jak i z Rheinmetall Defence (współpracujący z Wojskowymi Zakładami Motoryzacyjnymi). Obie firmy mają do zaoferowania ciekawe pakiety zwiększające możliwości czołgu. Co może budzić obawy to, iż Bumar i KMW zostali z góry naznaczeni na wykonawcę, co niekoniecznie musi być najlepszym rozwiązaniem. Miałem okazję zapoznać się z działaniem SKO proponowanego dla Leoparda przez Rheinmetall, firma ta oferuje rozwiązanie doskonalsze niż KMW, zwłaszcza, jeśli modernizacja KMW miała by się opierać na już ponad 20 letnim PERI-R17 A2. Interfejs zastosowany w Leopard 2 Revolution wyprzedza rozwiązanie z Leoparda 2 A6, przy okazji oferuje unifikację z bezzałogową wieża Lance RC tego producenta. Czy nie było by lepiej wybrać elementy z ofert obu firm?

sobota, 28 lipca 2012

Reforma dowodzenia Siłami Zbrojnymi

Polska Zbrojna napisała:
Sztab Generalny Wojska Polskiego będzie organem doradczo-planistycznym. Powstaną też dwa dowództwa: jedno – odpowiedzialne za ogólne dowodzenie, drugie za dowodzenie żołnierzami w czasie wojny i kryzysu. Takie zmiany zakłada projekt ustawy, którą właśnie podpisał minister Tomasz Siemoniak.

Nowelizacja Ustawy o Urzędzie Ministra Obrony Narodowej oraz innych ustaw ma doprowadzić do uproszczenia struktury kierowania i dowodzenia Siłami Zbrojnymi. W tym celu MON chce połączyć wszystkie dowództwa rodzajów Sił Zbrojnych w jedno - Dowództwo Generalne Sił Zbrojnych. Reforma przewiduje też rozdzielenie funkcji planistycznych, dowodzenia ogólnego i dowodzenie operacyjnego Siłami Zbrojnymi.

sobota, 2 czerwca 2012

Likwidacja 6. Brygady Desantowo-Szturmowej

Na NFOW pojawiła się notka pierwotnie opublikowana przez gen. dyw. Romana Polko.

Celowo używam starej nazwy jednostki.
„Drodzy Koledzy Spadochroniarze,

W Dniu Święta Weterana dotarła do mnie wiadomość, że MON, prawdopodobnie w uznaniu zasług 6 Powietrzno - Desantowej w realizacji misji poza granicami kraju (Bośnia, Kosowo, Irak, Afganistan) planuje... likwidację tej elitarnej jednostki!!!

O likwidacji etatów biurokratów z krakowskiego korpusu nie słyszałem.
To nie jest ponury żart, tylko próba likwidacji elity Wojska Polskiego.
Osobiście przeżywam deja vu - w 2000r. były podobne plany likwidacji GROM-u.
Nie wiem komu zależy na likwidacji elit, ale wiem, że jako żołnierze elitarnej "6" musimy walczyć o tę jednostkę. Ponieważ cała operacja obliczona jest na ciche usunięcie elity polskiego wojska w cień - nie można pozwolić aby ten akt dywersji sie powiódł.
ze spadochroniarskim pozdrowieniem

Roman Polko żołnierz "6" w latach 1996-2000”

Jest to kolejny przykład wojny o stanowiska na górze wojska, bez zwracania uwagi na dół. Niszczy się najlepsza jednostkę, której żołnierze zawsze wykonywali najtrudniejsze zadania, to oni piersi jechali do Iraku i Afganistanu, nawet teraz „szósta” przygotowuje się do ponownego wyjazdu do Afganistanu gdzie obsadzać będzie ostatnią zmianę i wycofywanie kontyngentu, (dlatego też destrukcyjne plany nie będą mogły wejść przed 2014).

Minister Siemoniak na Tweeterze, zaprzeczył tym informacjom:
gdziewojsko@TomaszSiemoniak Panie Ministrze, Nie likwidujmy 6. !

TomaszSiemoniak@gdziewojsko Nie ma takiego planu, a gdyby ktoś to proponował, jestem zdecydowanie przeciwny. #6_Brygada

W jednostce informacja taka krąży już od jakiegoś czasu. Jak zawsze w przypadku Wojska Polskiego – NICZEGO nie można być pewnym.

niedziela, 13 maja 2012

Kawaleria Powietrzna

http://www.youtube.com/watch?v=B9hW0kjoaXw

Kawaleria Powietrzna to już klasyka. Serial dokumentalny w reżyserii Jacka Bławuta i Wojciecha Maciejewskiego wyprodukowana dla TVP w 2000 r. Emitowała go "dwójka".

Serial przedstawia szkolenie żołnierzy zasadniczej służby wojskowej w 25 Brygadzie Kawalerii Powietrznej w Tomaszowie Mazowieckim.

środa, 2 maja 2012

Uzbrojenie osobiste żołnierzy

W ostatnim czasie rozgorzała dyskusja na temat uzbrojenia osobistego żołnierzy, kto powinien mieć, jaki karabinek, komu przysługiwać winien pistolet. Ciekawą prawidłowością, którą zauważyłem jest fakt, iż nie wprowadza się rozróżnienia na żołnierzy liniowych, czyli piechoty (zmechanizowanej, aeromobilne, górskiej) oraz obsługi sprzętu, broni zespołowej czy pododdziałów tyłowych.

Dla żołnierza piechoty, dla którego walka ogniowa przy użyciu karabinka jest podstawowym zadaniem, natomiast dla pozostałych żołnierzy ich podstawowym zadaniem jest, co innego(obsługa broni zespołowej, kierowanie pojazdem itd.), karabinek wykorzystywany jest przez nich w sytuacjach awaryjnych. Różny sposób użycia definiuje różne wymagania pod kątem broni.

Broń żołnierza piechoty, szturmana – podstawowy karabinek widzę, jako konstrukcje w układzie klasycznym z lufa długości ok. 16 cali. Lufa powinna mieć gruby profil, dający większa pojemność cieplną i zmniejszający negatywny efekt pogarszania się celności broni w miarę nagrzewania się lufy. W ostatnim czasie wojska Niemieckie zaobserwowały taką prawidłowość na karabinkach G36.

wtorek, 3 kwietnia 2012

Program rozwoju Wojsk Lądowych?

Daje się słyszeć o kolejnych propozycjach rozwoju sił zbrojnych, niestety nie wydają się one przemyślane. Pojawia się w nich plan używania 3 brygad bazujących, na kto Rosomak oraz kolejnych 3 na uniwersalnej platformie. Dodatkowa argumentacja to ratowanie przemysłu obronnego, który argumentuje w myśl zasady – dajcie nam pieniądze a zbudujemy wam, co tylko chcecie.

Jak naprawdę wyglądają zakupy dla wojska może pokazywać program korwety Gawron.



Potencjalny kandydat na nowego bwp dla Polski


czwartek, 23 lutego 2012

Jak się mają Sokoły? - Wojska Lądowe

Wojska Lądowe dysponują łącznie 37 śmigłowcami Sokół, 28 śmigłowców w wersji transportowo-bojowej, 4 śmigłowce w wersji bojowej CSAR oraz kolejne 5 śmigłowców w innych wersjach specjalistycznych.


niedziela, 25 grudnia 2011

Przetarg na średnie śmigłowce trzech typów

22 grudnia Inspektorat Uzbrojenia poinformował o zamiarze zakupu dla sił zbrojnych 26 średnich śmigłowców trzech podstawowych wersji:


Najliczniejszy wariant zastąpi ponad 30 letnie Mi-8T Wojsk Lądowych



16 taktycznych śmigłowców transportowych dla Wojsk Lądowych – mają one zastąpić 16 śmigłowców Mi-8T znajdujących się na wyposażeniu jednej z eskadr 25. Brygady Kawalerii Powietrznej. Jest to zdecydowanie najmniej kontrowersyjna część przetargu. Kupujemy całą eskadrę maszyn dla konkretnego użytkownika i do konkretnych zadań.

6 śmigłowców poszukiwawczo-ratowniczych (SAR), po trzy sztuki trafić mają zarówno do sił powietrznych (zastępując Mi-8RL)  jak i marynarki wojennej (Mi-14PS). Tak, proszę czytelników, proszę nie odświeżać strony. Również zadaję sobie pytanie, w jaki sposób po 3 śmigłowce mają zabezpieczyć potrzeby i to aż dwu rodzajów SZ? Wolne żarty! Problemem jest w tym wypadku sama organizacja zadań poszukiwawczo-ratowniczych w polskich siłach zbrojnych. Dowódcy poszczególnych jednostek wojskowych walczą o jak największą ilość zadań, etatów i jednostek sprzętu dla swoich królestw zamiast tworzyć zorganizowany system poszukiwawczo-ratowniczy pokrywający całą powierzchnię kraju oraz strefę odpowiedzialności nad Bałtykiem. Dużo nauczyć się można choćby od Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.


Planowany wariant ZOP należy traktować jako następcę w prostej linii obecnie używanych śmigłowców Mi-14PL



4 śmigłowce zwalczania okrętów podwodnych (ZOP) następcy Mi-14PL, a w istocie chodzi o morskie śmigłowce wielozadaniowe posiadające również np. możliwość zwalczania małych jednostek pływających czy uczestnictwa w morskich działaniach nieregularnych jak zwalczanie piractwa. Jest to zdecydowanie najbardziej kontrowersyjna część planowanego przetargu. Na usta cisną się pytania: Czemu planuje się kupić śmigłowce zwalczania okrętów podwodnych, kiedy to obecnie zdecydowanie największą potrzebą śmigłowce SAR (a 3 sztuki nie zaspokoją tych potrzeb)? Czy na pewno marynarka wojenna potrzebuje obecnie tego typu śmigłowców? Sytuacja tego rodzaju sił zbrojnych jest dobrze znana. Śmigłowce te mają być „bazowania lądowego” – nie będą one uzupełnieniem okrętu, z którego ewentualnie miały by operować (po wycofaniu OHP raczej nie należy liczyć, iż MW będzie posiadać okręt zdolne bazować śmigłowce). I wreszcie, dlaczego tak specjalistyczne maszyny bojowe zakupione mają zostać w ramach dużego przetargu na „platformę śmigłowcową”? Jest to o tyle kłopotliwe, iż z postępowania z automatu wyłączone zostaną śmigłowce nieposiadające wersji zwalczania okrętów podwodnych, a w innej sytuacji mogące stać się silnymi kandydatami takie jak Mi-17 czy Cougar. Za bardziej zasadne uważać można odłożenie zakupu do czasu wyczerpania możliwości eksploatacji śmigłowców Mi-14PL i SH-2G, i zakup nowych maszyn w ramach oddzielnego postępowania gdzie unifikacja z innymi platformami używanymi w siłach zbrojnych była by jednym z wielu (niedecydującym) czynników rozstrzygających o wyborze. Czy się to, komu podoba czy też nie podstawą uzbrojenia MW w najbliższej przyszłości będą lekkie okręty rakietowe Orkan oraz Nadbrzeżny Dywizjon Rakietowy, czego potrzebują oba te środki to oczu, które będą wykrywać dla nich cele. Z dużo lepszym efektem dla Marynarki Wojennej było by zainwestowanie środków w działania takie jak modernizacja samolotów Bryza do standardu Bryza bis, modernizacja sieci radarów nadbrzeżnych, a patrząc szerzej na całe siły zbrojne zakup kolejnej eskadry samolotów wielozadaniowych takich jak F-16 wraz z pociskiem przeciwokrętowym (o ile będą to oczywiście prawdziwe samoloty bojowe, a nie uzbrojone LIFTY).

Podsumowywyując:

Ocena czy polska Marynarka Wojenna potrzebuje śmigłowców zwalczania okrętów podwodnych bazowania lądowego nie jest jednoznaczna, jednak zakup ich obecnie uznać można za zły pomysł. Przypomnieć należy, że maszyny tego typu są dużo bardziej skomplikowane i kosztowne od innych wariantów (śmigłowiec w wariancie ZOP kosztować może ponad dwukrotność ceny maszyny w wariancie taktycznego śmigłowca transportowego wyposażonego jedynie w fotele dla desantu i podstawy pod karabiny maszynowe). Kolejnym argumentem jest występowanie efektu skali. Pojedyncze sztuki (przy zakupie 3-5 śmigłowców w gotowości znajdować się będą właśnie pojedyncze sztuki) nie doprowadzi do istotnego zwiększenia zdolności do wykonywania zadań.
W związku z powyższym proponuje, aby zamiast 5 śmigłowców zwalczania okrętów podwodnych zakupić większą liczbę śmigłowców poszukiwawczo-ratowniczych. Spodziewać się można, iż śmigłowce w tym wariancie będą wyraźnie tańsze od wersji zwalczania okrętów podwodnych, zmniejszenie ilości wersji zmniejszyć może zapotrzebowanie na symulatory lotu (cena symulatora jest porównywalna z ceną prawdziwego śmigłowca). Łącznie powinno to pozwolić powinno na zakup większej ilości maszyn w ramach tego samego budżetu oraz kompleksowe rozwiązanie potrzeb w zakresie śmigłowców poszukiwawczo-ratowniczych (SAR) zarówno w Siłach Powietrznych jak i w Marynarce Wojennej.
Eksploatacja nowoczesnych śmigłowców w wersjach taktycznego śmigłowca transportowego i poszukiwawczo-ratowniczej pozwoli na zdobycie doświadczeń przed zakupem dużo bardziej zaawansowanych technicznie wersji śmigłowców takich jak śmigłowce ratownictwa bojowego i wsparcia operacji specjalnych (CSAR), śmigłowce określane w Polsce, jako zwalczania okrętów podwodnych (ZOP) oraz śmigłowców szturmowych.

czwartek, 19 maja 2011

GPBO-40 w Afganistanie

Pojawiły się pierwsze zdjęcia nowego 40mm granatnika podwieszanego GPBO-40 na wyposażeniu żołnierzy PKW Afganistan. Granatnik podwieszony jest pod 5,56mm karabinek automatyczny Beryl wz. 96C.





Widać również, że używane przez polskich żołnierzy M-ATV otrzymały ekrany RPGNet, te same co stosowane na Rosomakach.

sobota, 7 maja 2011

Wyposażenie Wojsk Lądowych RP

pza ZU-23-2


W dziale Podstawy publikuje przegląd wyposażenie Wojsk Lądowych. W przyszłości uzupełnię go o podobne zestawienia dla innych rodzajów sił zbrojnych oraz Polskich Kontyngentów Wojskowych. Dział dedykuje wszelkim twórcom modów do gier komputerowych mających przedstawiać Wojsko Polskie. Ewentualne życzenia proszę zostawiać w komentarzach.

Więcej...

wtorek, 15 marca 2011

Afgański Patrol

Zazwyczaj linki do takich materiałów umieszczam na naszym profilu na Facebooku. "Afgański Patrol" pomimo, że jest jedynie krótkim reportażem zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Zachęcam do pokazania go swoim znajomym niekoniecznie zainteresowanym tematyką wojskową.

http://www.youtube.com/watch?v=Xr0p3sUiB30

http://www.youtube.com/watch?v=tDQIAeSmY5E

http://www.youtube.com/watch?v=x9xx53K5y34

wtorek, 22 lutego 2011

Modernizacja polskich czołgów Leopard 2



Rozwój techniki wojennej od zawsze opiera się na odwiecznym wyścigu miecza i tarczy. Nie inaczej jest z czołgami. Z jednej strony mamy do czynienia z coraz doskonalszymi i bardziej wyrafinowanymi sposobami zwalczania pojazdów pancernych, z drugiej, same czołgi stają się coraz bardziej mobilne, a dzięki nowoczesnym systemom obserwacyjnymi i zaawansowanej technologicznie amunicji mają coraz większą siłę ognia. Zbudowane z coraz doskonalszych materiałów pancerze, wspierane rozwiązaniami reaktywnymi i aktywnymi pozwalają zwiększyć przeżywalność. Rola czołgu na współczesnym polu walki zmienia się, jednak z całą pewnością nie zanika. Jak dowiodły doświadczenia wojen lat 1990. lotnictwo nie wystarczy by zająć dany teren potrzebne są do tego siły pancerno-zmechanizowane.

Różne uwarunkowania polityczno-geograficzne powodują różne podejście do rozwoju sił pancernych i w ogóle całych sił zbrojnych. Kraje bogatego Zachodu zazwyczaj zadowalają się posiadaniem stosunkowo nielicznych, ale za to ciągle modernizowanych wozów, koszty obniża unifikacja parku maszyn do jednego typu. Kraje zagrożone długotrwałym, pełnoskalowym konfliktem, jak Korea Południowa, Tajwan, czy Turcja i Grecja używają wozów starszych typów, takich jak Leopard 1, M60 czy nawet M48. Jednak i te kraje, choć dbają o zachowanie odpowiedniego potencjału ilościowego, jednocześnie kupują lub same rozwijają najnowocześniejsze typy wozów pancernych (Korea Południowa rozwija czołg K2 Black Panther, Turcja oparty na K2 - Altay, zaś Grecja najnowocześniejszy wariant niemieckiego Leoparda 2 – Leopard 2 HEL). Często stawiane jest pytanie, czy Polska powinna inwestować w utrzymanie stosunkowo dużej liczby starszych czołgów T-72, czy też inwestować w nowsze konstrukcje? Pytanie to jest bezzasadne, bo w nowoczesne rozwiązania trzeba inwestować niezależnie od tego czy pozostawimy dużą rezerwę mniej zaawansowanych czołgów, czy nie.

Leopard 2 pozostaje najpopularniejszą konstrukcją czołgu podstawowego III generacji zachodniej. Wóz ten został wyeksportowany do Austrii, Chile, Danii, Finlandii, Grecji, Hiszpanii, Holandii, Kanady, Norwegii, Polski, Portugalii, Singapuru, Szwecji, Szwajcarii i Turcji. Warto zaznaczyć, że wiele podzespołów Leoparda, jak 120-mm gładkolufowa armata Rheinmetall (L44 ze starszych wersji lub L55 z najnowszych), czy silnik produkcji MTU, wykorzystane zostały w wielu innych konstrukcjach na całym świecie.

Więcej...

wtorek, 14 grudnia 2010

Przyszłość HSW

Wyrzutnie WR-40 Langusta trafiły na uzbrojenie 1. Mazurskiej Brygady Artylerii oraz 5. lubuskiego pułku artylerii

Krab w najnowszym wariancie, za haubicą widoczny jest wóż amunicjny na podwoziu Jelcza

Rosomak z przewymiarową wieżą moździerza automatycznego HSW


Nie tak dawno temu przeczytać można było o zmianach w planach konsolidacji Polskiego przemysłu zbrojeniowego. Huta Stalowa Wola, która miała wejść w skład holdingu Bumar (a ściślej jego dywizji Ląd zajmującej się produkcją sprzętu pancernego) wybija się na niezależność. Taki bieg spraw nie powinien dziwić nikogo znającego portfel zamówień poszczególnych zakładów.

Huta Stalowa Wola realizuje obecnie szereg programów powiązanych z wyminą wyposażenia artyleryjskiego Wojsk Lądowych:

  • WR-40 Langusta - Program zakupu zmodernizowanych 122mm wyrzutni rakietowych, kolejne wozy trafiają obecnie do jednostek wojskowych. Choć wywodzi się z nie nowej już wyrzutni BM-21 Grad wraz z nową amunicją (w tym kasetową, która jest kupowana w największych ilościach) ma duża wartość na współczesnym polu walki.


  • armatohaubica Krab - W ramach programu Regina przygotowywany jest testowy moduł ogniowy, który składać się ma z 6 armatohaubic (4 nowych, 2 przebudowanych z prototypów), wozu dowodzenia oraz wozów do przewozu amunicji i obsługi. Pomyślnie zakończone testy mają otworzyć drogę do produkcji seryjnej oraz zakupów według planów ok 48 haubic. Wojska Lądowe od lat czekają na nowoczesny system tego typu.


  • WR-300 Homar - System rakietowy planowany, jako uzupełnienie Langust, zastosowane w nim będą podobne systemy kontroli ognia oraz to samo lub podobne podwozie (najprawdopodobniej 4 osiowe). Podstawową różnicą będzie wykorzystanie pocisków rakietowych większego kalibru, kompatybilnych z systemem rakietowym M270 MLRS.


  • moździerz automatyczny (Rak) - Jest to jedyny projekt HSW, co do którego mam wątpliwości. O ile sama potrzeba stworzenia moździerza samobieżnego jest oczywista stworzenie tak dużej wieży ze zmechanizowanym układem zasilania oraz zaawansowanym SKO, (które ma umożliwiać prowadzenia zarówno ognia pośredniego jak i bezpośredniego) nie koniecznie musi być słuszną drogą. Rak w obecnej postaci będzie drogi i skomplikowany (podobnie jak AMOS) do tego duża i ciężka wieża nie specjalnie pasuje do nośnika takiego, jak KTO Rosomak. Z myślą o tym właśnie nośniku inżynierowie powinni pomyśleć o lżejszej, tańszej i pozbawionej automatycznego zasilania wersji systemu (na wzór NEMO) z załogą i amunicją umieszczoną w kadłubie pojazdu, nie w wieży. Adaptacja rozwiązań opracowanych dla obecnej wersji systemu nie powinna stanowić problemów.


  • armatohaubica Kryl – Czyli adaptacja francuskiego Cesara do polskich warunków, spodziewać się można, że haubica posadowiona zostanie na polskim podwoziu (Jelcz) oraz wyposażona będzie w standardowy w siłach zbrojnych system kontroli ognia Topaz (z WB Electronics).


  • lekkie podwozie gąsiennicowe - Według niepotwierdzonych informacji HSW opracowuje również projekt lekkiego podwozia gąsienicowego - bazy dla różnych wozów specjalistycznych, wyróżnikiem tej konstrukcji ma być zastosowanie nowoczesnego napędy hybrydowego. Obecnie zbyt mało jest informacji by wysuwać konkluzje, oby nie okazało się, iż jest to kolejna inkarnacja podwozia MT-LB/Opal/2S1 Goździk z nowym napędem.



Jak widać działania HSW są bardzo szerokie, realizowanych jest wiele projektów, z czego wszystkie są naprawdę potrzebne armii. Niestety oferta spółek dywizji Bumar Ląd wygląda przy tym skromnie - podstawowymi dwoma podmiotami są tu OBRUM Gliwice oraz Bumar-Łabędy. Obecnie oba zakłady (poza remontami czołgów T-72 i PT-91 oraz wozów na nich opartych) w stanie są zaoferować jednie swój najnowszy produkt - Wielozadnaiową Platformę Bojową Anders, która tak naprawdę stanowi ostatnią deskę ratunku dla tych zakładów. Przypomnieć należy, że dostawy czołgów PT-91M do Malezji zakończyły się finansową klęską, ze względu na opóźnienia Bumar zmuszony został do zapłaty kar umownych.

To nie HSW potrzebuje Bumaru, to Bumar potrzebuje HSW i jej zysków by sfinansować działalność swoich nierentownych oddziałów. Poza Bumarem pozostaje również inny dysponujący dużymi zamówieniami polski zakład zbrojeniowy - Wojskowe Zakłady Mechaniczne w Siemianowicach Śląskich - producent transporterów Rosomak. Jeśli środki zarobione na obecnie realizowanych projektach przeznaczone zostaną na rozwój nowych projektów, a nie przejedzone niezależność HSW przy odpowiednim zarządzaniu może zagwarantować spółce świetlaną przyszłość.

czwartek, 9 grudnia 2010

Bojowy wóz piechoty "Anders"



Na stronie Bumaru pojawiły się dzisiaj zdjęcia demonstratora WPB Anders, w którym wieża z 120mm armatą RUAG (ważąca 12 ton) zastąpiona została wieżą Hitfist-30P znana, z KTO Rosomak. Przyznać należy, że pojazd w takiej konfiguracji prezentuje się bardzo dobrze, a przede wszystkim jest czymś, co bezsprzecznie potrzebne jest Wojskom Lądowym dla zastąpienia przestarzałych BWP-1. Pojazd przedstawiony na zdjęciach ma masę ok 26 ton.

„ANDERS w wersji Bojowego Wozu Piechoty to nowa propozycja dla polskiej armii. Wojsko dysponuje obecnie blisko 30-letnimi transporterami. Jesteśmy gotowi przejąć te wozy i po modernizacji sprzedawać na rynkach zagranicznych. Tym samym przygotujemy miejsce dla ANDERSA jako nowoczesnego BWP-a. Wozy ANDERS w tej wersji mogłby na wyposażenie Sił Zbrojnych RP wejść w dwa lata od integracji prototypu. Decyzje w tej sprawie są potrzebne już teraz, tak aby projekt mógł zostać zrealizowany w takiej perspektywie czasowej.” mówi Czesław Swoboda - Prezes Zakładów Mechanicznych „BUMAR-ŁABĘDY” S.A.

Wojsko potrzebuje nowego wozu, jednak powinien być to wóz dopracowany i trafiający w potrzeby. Z całą pewnością pośpiech wskazany jest jedynie przy łapaniu pcheł. Anders (w tej konfiguracji) jest obecnie dobrze zapowiadającą się propozycją - i niczym więcej. Mamy demonstrator technologii, który może dopiero zostać rozwinięty do postaci, która ewentualnie zostanie przyjęta na uzbrojenie przez wojsko.

Na obecnym etapie sformułowane powinny być wymagania wojska wobec pojazdu obejmujące zagadnienia takie jak:


  • Preferowana masa wozu bojowego w konfiguracji bojowej z pancerzem podstawowym, dodatkowym, oraz maksymalna dopuszczalna masa wozu obejmująca zapas nośności na przyszłe modernizacje

  • Preferowane uzbrojenie wozu obejmujące armatę średnokalibrową, przeciwpancerny pocisk kierowany oraz inne, wyspecyfikowane powinny być również typy i ilość sensorów (takie jak niezależny, panoramiczny przyrząd obserwacyjny dla dowódcy wyposażóny we własny termowizor i dalmierz).

  • Preferowany stopień ochrony jaki ma zapewniać pancerz, a także jego typ (stalowy, kompozytowy, reaktywny) oraz inne rozwiązania czynne i bierne zwiększające przeżywalność wozu (jak pokrycia takie Berberys).

  • Preferowana ilość żołnierzy desantu (nie mniej niż ośmiu żołnierzy), rozmieszczenie ich foteli oraz miejsce na wyposażenie osobiste żołnierzy oraz cięższe uzbrojenie drużyny (takiej jak karabin maszynowy czy granatnik).

  • Preferowana mobilność wozu tzn. zarówno zdolność do pokonywania terenu ekstremalnie trudnego, jak i zdolność do pokonywania terenu umiarkowanie trudnego z bardzo dużą prędkością. Wpływ dynamicznej jazdy na komfort załogi i desantu.



Dopracowane wozu powinno obejmować:


  • Opracowanie "Mapy Drogowej" rozwoju WPB Anders wraz oszacowaniem kosztów rozwoju poszczególnych wersji. Zastosowane winny być nowoczesne sposoby zarządzania projektami takie jak podział opracowania na "Waypointy" których ukończenie było by niezbędne do przekazania kolejnych środków na rozwój wozu.

  • Dopracowanie nośnika/podwozia to znaczy wariantu bazowego Andersa. Testy przeprowadzane powinny być z ekwiwalentem masowym zabudowy (tak jak to miało miejsce przy testach trakcyjnych KTO Rosomak). Etap ten powinien poprzedzać dalsze prace obejmujące opracowanie wariantów specjalistycznych. Powinny zostać przeprowadzone porównawcze próby trakcyjne wozu z wozami z którymi Anders może w przyszłości współdziałać w ramach jednego ugrupowania (np. Leopard 2A4) oraz podobnymi wozami od innych dostawców (np. CV90).

  • Dokładne określenie planowanej masy wozu a co za tym idzie dobór odpowiednich elementów układu jezdnego i napędowego (moim zdaniem wóz powinien cechować się maksymalną dopuszczalną masą w okolicach 40 ton oraz odpowiednio dobranym napędem o mocy 1000 KM).

  • Opracowanie dedykowanego systemu wieżowego (który może być rozwinięciem Hitfist-30P). Podstawową zmianą było by tu dopasowanie poziomu ochrony wieży do podwozia, co prowadzi do wzrostu i zapewne innego rozkładu masy, to zaś do potrzeby dopasowania napędów wieży. Rozbudowane powinno być SKO wieży posiadające dwa niezależne, wymienne kanały celowania (oba z dalmierzem i termowizorem). Rozważone powinno być również zastosowanie głównego uzbrojenia większego kalibru. Zwrócić należy uwagę iż w wielu wozach (M2 Bradley czy ASCOD Ulan/Pizzaro) system wieżowy posadzony jest asymetrycznie, przesunięty w jedną ze stron (zazwyczaj w stronę po której znajduje się przedział silnikowy). Działanie takie ma na celu uzyskanie łatwiejszej do zaadaptowania przestrzeni wewnątrz wozu która może łączyć przedział kierowania z przedziałem desantu.



Tak czy inaczej demonstrator ten jest ruchem w dobrą stronę, gdyby zaprezentowany na MSPO 2010 demonstrator prezentował ten wariant, zapewne odbiór całej konstrukcji był by cieplejszy.

niedziela, 28 listopada 2010

Czy Czołg Lekki jest czołgiem?

Targi MSPO 2008, lekki czołg CV90120T prezentowany na stoisku Bumaru obok PT-91E

MSPO 2010, koncepcja lekkiego czołgu żyje i ma się dobrze, premiera Andersa

Czołgi Leopard 2 przez cały okres eksploatacji zbierają niezwykle pozytywne opinie wszystkich któzy mieli okazję z nimi pracować. Niestety w polskim MON nie jest znana idea "Jeśli robisz coś dobrze, rób to dalej". Czołgi wstępnie wyselekcjonowane jako druga partia dla Polski trafiły do Chile.

Na łamach Gazety Wyborczej ukazał się niedawno artykuł poświęcony stanowi czołgów na wyposażeniu Wojska Polskiego. Napisany prostym językiem i bez zagłębiania się w szczegóły tekst pokazuje wiele prawdy, jednak autor nie uniknął błędu. W drugiej części pisze o nowym, polskim, lekkim czołgu. W sumie, czemu nie maiłby tego zrobić skoro twórcy Andersa robią, co mogą by właśnie w ten sposób przedstawić swój produkt.


Zagłębiając się jednak w temat, (czego trudno wymagać od mainstreamowego dziennikarza) należy jednak stwierdzić, że "Polski Lekki Czołg" oparty na "Wielozadaniowej Platformie Bojowej", nie jest czołgiem (ściślej tym co zazwyczaj mamy na myśli używając tego zwrotu - czołgiem podstawowym). Jest wozem wsparcia ogniowego. Przemawiają za tym zarówno kwestie techniczne, czyli konstrukcja wozu jak i planowany sposób jego użycia.



Podstawowa różnica pomiędzy WPB Anders a prawdziwymi czołgami to oferowany poziom ochrony załogi, który jest bezpośrednią pochodną masy wozu. Obecnie używane czołgi posiadają masę w okolicach 60 ton, podczas gdy planowana masa bojowa Andersa to 35 ton. Żadne zapewnienia o najnowocześniejszych technologiach pancerza czy aktywnych systemach samoobrony nie są w stanie zniwelować tej przepaści. Istotny jest również fakt, iż wszelkie nowoczesne, elektroniczne lub inne systemy mogące zwiększyć przeżywalność czołgu mogą z pełnym powodzeniem zostać zainstalowane zarówno na "nowym" Andersie, co na dotychczasowych typach czołgów dając im dokładnie te same przewagi, które ma Anders plus oczywiście coś, czego Anders nie ma - czołgowy pancerz. Dokładniej te kwestie omówiłem już w we wpisie o koncepcji Lekkiego Czołgu.


Drugą znaczącą kwestią jest planowany sposób użycia wozów. Według informacji na temat "Polskiej Wizji Przyszłego Pola Walki" planowana wizja sił zbrojnych miała składać się z następujących elementów:



  • dwu brygad pancernych wyposażonych w czołgi Leopard 2

  • trzech brygad zmechanizowanych opartych na uniwersalnej platformie gąsiennicowej

  • trzech brygad zmechanizowanych wyposażonych w KTO Rosomak

  • dwu brygad aeromobilnych


W ramach realizacji tej "koncepcji" MON kontynuuje zakupy KTO Rosomak - obecnie podstawowego wyposażenia kontyngentu wojskowego w Afganistanie, a także podjęto próbę przejęcia kolejnej partii czołgów Leopard 2. Niestety, choć rozmowy ze stroną niemiecką były w zaawansowanym stadium (mi. wyselekcjonowane zostały konkretne egzemplarze wozów, które trafić miały do Polski) z przejęcia zrezygnowano. Zdecydowała "polityka" oraz naciski ze strony części polskiego przemysłu zbrojeniowego. Niedoszłe polskie czołgi trafiły do Chile.


Innym aspektem tego planu jest zainteresowanie Wojska Polskiego nowym podwoziem gąsiennicowym mogącym być bazą dla rodziny wozów. Według planów nowy wóz maił być podstawą wyposażenia batalionów zmechanizowanych opartych głównie o bojowe wozy piechoty uzupełnione wozami wsparcia ogniowego. Jest to zupełnie odmienna koncepcja od doktryn użycia prawdziwych czołgów. Na sytuację dynamicznie zareagował mający brytyjskie korzenie koncern BAE Systems, który aktywnie promował w Polsce swój "lekki czołg" tj. wóz CV90120T pokazany po raz pierwszy w Polsce na kieleckim MSPO w 2007 roku (a także w 2008 i 2009), krótko po pierwszym pokazie w 2007 odbyły się również testy poligonowe wozu, porównywany był z PT-91E). Reakcją polskiego przemysłu było opracowanie Andersa, polskiego odpowiednika CV90 i odpowiedzi na koncepcje MON opierającą się mi. o "lekki czołg" czy bardziej poprawnie wóz wsparcia ogniowego.


Co tak naprawdę jest tu problemem? Wszystko wskazuje na to, iż w dłuższej perspektywie Wojska Lądowe pozostaną z jedną brygadą wyposażoną w jedynie ok setki czołgów (10. BKPanc ze Świętoszowa) – miejmy nadzieję zmodernizowanych wozów Leopard 2. Wozy PT-91 Twardy pozostaną w służbie jeszcze jakiś czas, planowane są remonty oraz modernizacja SKO. Wozy tego typu (wliczając rezerwę oraz wozy do szkolenia dla CSWL) pozwolą uzbroić 3 bataliony czołgów – najprawdopodobniej w trzech brygadach zmechanizowanych. Obecnie czołgi PT-91 Twardy używane są przez 1.WBPanc z Wesołej, 2. BZL ze Złocieńca oraz 34. BKPanc z Żagania. W dłuższej perspektywie spodziewać się można, że właśnie te jednostki wymienią obecne uzbrojenie tj. czołgi PT-91 i wozy bojowe BWP-1 na wozy oparte na WPB Anders, zaś „lekki czołg” zastąpi PT-91 Twardy (przy wycofaniu T-72 bez następcy). Oczywiście owe działania przedstawiane będą w ten sposób, że w żadnym przypadku „czołg lekki” nie zastępuje czołgów podstawowych. Głównym argumentem będzie tu zmiana struktur – obecnie brygada zmechanizowana zbudowana jest z dwu batalionów piechoty zmechanizowanej oraz jednego batalionu czołgów, po zmianach brygada będzie posiadać trzy bataliony piechoty zmechanizowanej (podobnie jak brygady wyposażone w KTO Rosomak) z pewną ilością wozów wsparcia ogniowego w ramach struktury batalionu. Tak więc „czołg lekki”, czyli wóz wsparcia ogniowego nie zastąpi czołgów podstawowych bezpośrednio.


Sytuację dodatkowo komplikują wypowiedzi ludzi, których ktoś mógłby pomylić z ekspertami w tonie: „Wojny i tak nie będzie, po co przepłacać, a taki Anders Wojsku Polskiemu zupełnie wystarczy”. Tylko, jeśli przyjmiemy taki tok myślenia to, po co nam w ogóle wojsko? Wystarczy zostawić batalion reprezentacyjny, eskadrę przewozu VIPów i grupę pokazową na Iskrach – a resztę całkowicie zlikwidować. Na pewno będzie taniej.

czwartek, 18 listopada 2010

Przyszłe uzbrojenie strzeleckie Wojska Polskiego

Pod tym adresem zaprezentowano relację z III Konferencji Dni Przemysłu. Przedstawiciel WAT zaprezentował wizję przyszłego systemu uzbrojenia strzeleckiego. Bardzo ciekawe są to wnioski.


Pistolet

Żandarmi trenujący z pistoletami Glock-17


Pierwsza dobra wiadomość to przerwanie zakupów pistoletu Wist, który niestety nie znalazł uznania i co ważniejsze nie zdobył zaufania użytkowników. Dotychczasowe pistolety będą remontowane i modernizowane (mi. nowy szkielet z szyną uniwersalną), jednak zakupów nowych egzemplarzy nie będzie. Rozwiązaniem przejściowym ma tu być wariant pistoletu P99. Przypuszczam, że lepszym rozwiązaniem był by używany już w siłach zbrojnych (mi. podstawowy pistolet w Żandarmerii Wojskowej) pistolet Glock-17. Przy odpowiednio dużym, rozłożonym na lata zamówieniu zapewne możliwy był by montaż lub nawet częściowa koprodukcja w Polsce (tak jak to ma miejsce w przypadku Walthera P99). Opracowywanie nowej konstrukcji rozpocząć się ma po 2011.

Karabinek

Struktura amerykańskiej drużyny piechoty. Dowódca drużyny ma do dyspozycji dwie jednakowe sekcje, w każdej z nich wystepuje dowódca sekcji (uzbrojony w karabinek), strzelec (karabinek), grenedier (karabinek-granatnik oraz opcjonalnie jednorazowy granatnik ppanc) oraz strzelec automatyczny (karabinek maszynowy).


Podstawą uzbrojenia polskiego żołnierza stanie się oczywiście nowy karabinek powstały w ramach systemu MSBS. Wciąż nie zdecydowano, jaki układ ma mieć broń - bezkolbowy, bądź klasyczny. Wydaje się, że pierwszy niesie więcej zalet, choć nie jestem praktykiem to za największa widzę zupełnie inne niż w karabinkach klasycznych rozłożenie masy – bezkolbowiec w dużo mniejszym stopni ciąży na lufę. Ten niekorzystny efekt pogłębia się, gdy karabinek wyposażony jest w laserowy podświetlacz celu lub granatnik podwieszany. Pamiętać należy, że opracowanie udanej, ergonomicznej i posiadającej taką samą obsługę dla strzelców prawo i lewo ręcznych konstrukcji w układzie bezkolbowym jest znacznie trudniejsze niż opracowanie odpowiednika w układzie klasycznym.

Zdecydowanie jednak na krytykę zasługuje pomysł rozwiązania mieszanego tj. przyjęcia obu wariantów karabinka – klasycznego dla zastąpienia karabinków Beryl i bezkolbowego dla zastąpienia subkarabinków Mini-Beryl oraz pistoletów maszynowych Glauberyt. Również układ zakładający wspólną (wymienną) komorę zamkową dla karabinka klasycznego i bezkolbowca jest błędem. Prowadzi on do niepotrzebnej komplikacji konstrukcji. Tendencje w konstrukcji broni palnej prowadzą do minimalizacji ilości elementów, na jakie można rozłożyć broń. Oczywiście nie ma przeszkód by karabinek bezkolbowy i klasyczny opracowane zostały w ramach jednego projektu i np. posiadały podobną konstrukcję zespołu ruchomego, jednak zdrowy rozsądek powinien chronić nas przed przesadą w unifikacji obu konstrukcji.

Karabinek wyposażony ma być w skonstruowany w ramach systemu granatnik podwieszany (opracowany specjalnie dla karabinka). Jest to dobry ruch, który powinien pozwolić na maksymalnie ergonomiczne połączenie systemów uzbrojenia.

Element, o którym konstruktorzy nie pomyśleli to dostarczenie karabinka w zestawie z odpowiednim celownikiem. Oczywiście zestaw uniwersalnych szyn montażowych pozwala na instalację dowolnego wyposażenia, jednak w wielu armiach karabinek standardowo dostarczany jest z jakiegoś typu optyką (np. niemiecki karabinek G36 posiada wbudowaną optykę o powiększeniu 1,5x, natomiast szwedzki karabinek. AK5C standardowo wyposażony jest w celownik kolimatorowy Aimpoint). Opracowanie wraz z karabinkiem dedykowanej optyki mogłoby pozwolić na zastosowanie unikalnych rozwiązań. Ciekawa wydaje się koncepcja zasilania celowników elektrooptycznych (kolimatorowych bądź holograficznych) z baterii umieszczonej w karabinku – co prowadzi do zmniejszenia masy i wymiarów broni.. W takim wypadku bateria umieszczona może być w korzystnym z uwagi na rozłożenie mas miejscu jak kolba czy chwyt pistoletowy.

Broń wyborowa

7,62mm karabin wyborowy M110 swoim wygladem przypomina standardowy karabinek piechoty - M16


Kolejną dobrą wiadomością jest rozważane opracowanie na bazie MSBS samopowtarzalnej broni wyborowej zarówno kalibru 5,56mm jak i 7,62mm. Strzelcy precyzyjni często zmuszeni są występować w różnych rolach – część zadań może wiązać się z typowymi Snajperskimi zadaniami wymagającego jednego precyzyjnego strzału, (w których świetnie spisywać się mogą używane karabiny Sako TRG), a inne zadania wiązać się mogą z wspieraniem piechoty gdzie mniej precyzyjny, ale bardziej nadający się do działań taktycznych karabin będzie idealnym narzędziem (częste są uwagi strzelców, że karabin taki jak Sako nie nadaje się na taktykę). Dodatkową zaletą w takim wypadku jest konstrukcja karabinu wyborowego oparta na podstawowym karabinku piechoty, co nie wyróżnia strzelca wyborowego (w podobny sposób jak karabin M110 nie odróżnia się na pierwszy rzut oka od standardowego M16).

Rozwijane będą oczywiście również inne konstrukcje. Po opracowaniu wielkokalibrowego Tora, dublującego parametry fińskiego TRG Bora 7,62, przyszedł czas na kolejne konstrukcje. O ile Bor w kalibrze 8,6mm nie dziwi (Bor w tym kalibrze był planowany od początku swojego rozwoju, choć strzelcy wojskowi zapewne woleliby Sako TRG-42) to konstruowanie karabinu samopowtarzalnego tego kalibru może i jest ciekawe, ale nie ma nic wspólnego z potrzebami wojska.

Broń maszynowa

7,62mm karabin maszynowy Vector SS i 5,56mm karabinek maszynowy Vector Mini-SS, istnieje możliwośc konwersji jednej broni do drugiej


Kolejnym aspektem jest broń wsparcia drużyny czy plutonu. Podkreślić należy, wszelkie dywagacje na ten temat powinny być ściśle powiązane z przedstawieniem struktur, w jakich żołnierze uzbrojeni w tego typu konstrukcję powinni działać. W Polsce wciąż używana jest struktura drużyny oparta o drużynę zmechanizowaną wozu BWP-1 (w tym wypadku liczba uzbrojenia a nawet rozmieszczenie desantu podyktowane jest konstrukcją otworów strzelniczych na wozie, otwór dla strzelca km PK jest inny niż dla strzelców kbk AK) z jednym km kalibru 7,62mm w drużynie oraz jednolitą strukturą drużyn w plutonie. Dla przykładu w USA każda drużyna posiada dwa km kalibru 5,56mm, zaś w plutonie jedna z drużyn jest drużyna wsparcia wyposażona w dwa km 7,62mm (oraz dwie wyrzutnie ppk Javelin). Jaka powinna być przyszła Polska struktura? Trudno powiedzieć, jednak powinno być w niej miejsce zarówno dla broni kalibru 5,56 jak i 7,62mm. Ciekawą drogą wydaje się być rozwiązanie zastosowane w konstrukcji z RPA. 7,62mm karabin maszynowy Vector SS może zostać skonwertowany do konfiguracji Vector Mini-SS strzelającej pociskiem kalibru 5,56mm. Rozwiniecie UKM-2000 do konstrukcji mogącej być adaptowaną do różnych kalibrów na pewno było by ciekawym rozwiązaniem pozwalającym na łatwą adaptację broni przez strzelca sytuacji.

W dziale karabinów ciężkich karabin NSW Utios ma w pełni zostać dostosowanym do amunicji 12,7x99mm. Dotychczas konstrukcja znana, jako WKM-B (w wojsku określana po prostu, jako NSW do amunicji NATOwskiej) dostosowana była jedynie do nowego naboju, jednak nie do nowej taśmy amunicyjnej. Adaptacja jest raczej prowizoryczna. Przy dalszym dopracowywaniu karabinu może warto pomyśleć również o lustrzanym odbiciu karabinu, tak by był on zasilany w amunicję tak jak już mocno przestarzały, jednak wciąż popularny M2HB. Rozwiązanie takie znacznie ułatwiłoby zastosowanie karabinu w zagranicznych zdalnie sterowanych modułach uzbrojenia.

Wspomnieć należy również o ręcznym 30mm granatniku automatycznym na amunicję programowalną, ciekawy projekt jednak by go ocenić należy zobaczyć jak się rozwinie.

poniedziałek, 5 kwietnia 2010

Struktury Wojsk Lądowych 2010

Ostatnim czasem wypłynęło kilka faktów które mogą rzucić pewne światło na przemiany strukturalne Wojsk Lądowych. Jak zwykle zawarte tu informacje mają na celu wyrobienie ogólnego wyobrażenia o kształcie i zachodzących zmianach Wojsk Lądowych RP. Dane opracowane na podstawie źródeł ogólnodostępnych.

3. batalion zabezpieczenia DWLąd (Warszawa)
Dowództwo Wojsk Lądowych przniesione ma zostać z Warszawy do Wrocławia, prawdopodobnie zajmie infrastrukturę rozformowywanego Śląskiego Okręgu Wojskowego (obecny 2. batalion dowodzenia).


2. Korpus Zmechanizowany (Kraków)
5. batalion dowodzenia (Kraków)

1. Warszawska Dywizja Zmechanizowana (Legionowo)

Dywizja ma zostac zlikwidowana do 2011.

1. legionowski batalion dowodzenia (Legionowo)
1. Warszawska Brygada Pancerna (Wesoła)

batalion dowodzenia
batalion czołgów - PT-91 Twardy
1. batalion zmechanizowany
2. batalion zmechanizowany
dywizjon artylerii samobieżnej
dywizjon przeciwlotniczy - ZSU-23-4MP Biała

Brak dokładnych informacji. Można spodziewać się zmian.


3. Brygada Zmechanizowana (Lublin)
3. batalion dowodzenia (Lublin)
1. batalion zmechanizowany (Chełm)
3. batalion zmechanizowany (Zamość, była 3 BOT)
4. batalion czołgów (Lublin)
dywizjon artylerii samobieżnej
dywizjon przeciwlotniczy

W garnizonie Lublin (najprawdopodobniej na bazie obecnej 3. brygady) powstać ma sztab i dowództwo wielonarodowej brygady litewsko-polsko-ukraińskiej (LITPOLUKRBRIG). Brygada wstępną gotowość ma osiągnąć do końca 2012 roku.


21. Brygada Strzelców Podhalańskich (Rzeszów)
21. batalion dowodzenia (Rzeszów)
1. batalion czołgów (Żurawica)
14. batalion zmechanizowany (Przemyśl, była 14. BOT)
1. batalion strzelców podhalańskich (Rzeszów)
5. batalion strzelców podhalańskich (Rzeszów)
polsko-ukraiński batalion sił pokojowych
22. batalion piechoty górskiej (Kłodzko, była 22. BOT)
batalion saperów (planowany)
dywizjon artylerii samobieżnej
dywizjon przeciwlotniczy

Brygada wystawiała główny komponent dla Polskich Sił Zadaniowych, VI zmiany PKW Afganistan. Garnizon Kłodzko (22. batalion) przeznaczony jest do likwidacji. Rozformowane zostaną 5bsp, 14bz, p-ubsp, na ich miejsce utworzony ma zostać 5bz w Przemyślu. Jednostka zostanie przekształcona do bardziej typowej struktury - 3 batalionów liniowych i batalionu saperów.


1. Ciechanowski Pułk Artylerii (Ciechanów)

dywizjon dowodzenia
dywizjon artylerii rakietowej - BM-21 Grad
dywizjon artylerii samobieżnej - 2S1 Goździk

Pułk przeznaczony do likwidacji, najprawdopodobniej zredukowany zostanie do dywizjonu i wejdzie w podporządkowanie 1. Brygady artylerii (patrz Polska Zbrojna 50/2009).

15. Gołdapski Pułk Przeciwlotniczy (Gołdap)
dywizjon dowodzenia
dywizjon rakietowy - 2K12 Kub
dywizjon artyleryjsko-rakietowy - ZU-23-2


1. siedlecki batalion rozpoznawczy (Siedlce)
1. legionowski batalion zaopatrzenia (Legionowo)
1. łomżyński batalion remontowy (Łomża)
15. mazurski batalion saperów (Orzysz)

11. Lubuska Dywizja Kawalerii Pancernej (Żagań)
11. batalion dowodzenia (Żagań)
10. Brygada Kawalerii Pancernej (Świętoszów)
batalion dowodzenia
1. batalion czołgów - Leopard 2A4
2. batalion czołgów - Leopard 2A4
10. batalion zmechanizowany - BWP-1
dywizjon artylerii samobieżnej - 2S1T Goździk
dywizjon przeciwlotniczy - ZSU-23-4MP Biała

Brygada wystawia główny komponent dla Polskich Sił Zadaniowych, VII zmiany PKW Afganistan.


34. Brygada Kawalerii Pancernej (Żagań)
batalion dowodzenia
1. batalion czołgów - PT-91 Twardy
2. batalion czołgów - PT-91 Twardy
batalion zmechanizowany - BWP-1
dywizjon artylerii samobieżnej
dywizjon przeciwlotniczy - ZSU-23-4 Szyłka

Pojawiły się informacje o tym jakoby brygada miała przejść w stan głębokiego skadrowania - kadry miały by zasilić brygady z Świętoszowa i Międzyrzecza. Służby prasowe 11. dywizji zaprzeczają takim doniesieniom.


17. Wielkopolska Brygada Zmechanizowana (Międzyrzecz)
batalion dowodzenia
1. batalion piechoty zmot. (Międzyrzecz) - KTO Rosomak
2. batalion piechoty zmot. (Wędrzyn, była 15 BKPanc) - BWP-1
3. batalion piechoty zmot. (Wędrzyn, była 15 BKPanc) - BWP-1
batalion saperów (planowany)
dywizjon artylerii samobieżnej - Dana-T
dywizjon przeciwlotniczy - ZUR-23-2

Brygada wystawia główny komponent dla Polskich Sił Zadaniowych, VIII zmiany PKW Afganistan.


5. Lubuski Pułk Artylerii (Sulechów)

dywizjon dowodzenia
dywizjon artylerii rakietowej - WR-40 Langusta
dywizjon artylerii samobieżnej - 2S1T Goździk

Pułk jest pierwszą jednostką z pełnym dywizjonem wyrzutni WR-40 Langusta. Wbrew oczekiwaniom pułk nie otrzymał pierwszych radarów artyleryjskich Liwiec.


4. Zielonogórski Pułk Przeciwlotniczny (Czerwieńsk)
dywizjon dowodzenia
dywizjon rakietowy - 9K33 Osa
dywizjon artyleryjsko-rakietowy - ZU-23-2


69. Leszczynski Pułk Przeciwlotniczy (Leszno)
dywizjon dowodzenia
dywizjon rakietowy - 2K12 Kub
dywizjon rakietowy - 9K33 Osa
dywizjon artyleryjsko-rakietowy - ZU-23-2

Pułk zostanie włączony w skład obecnego 4. pułku przeciwlotniczego.


10. batalion rozpoznawczy strzelców konnych (Żagań)
4. krośnieński batalion zaopatrzenia (Krosno Odrzańskie)
5. kresowy batalion saperów (Krosno Odrzańskie)
11. batalion remontowy (Żagań)


12. Szczecińska Dywizja Zmechanizowana (Szczecin)


Pododziały dywizji mają być wyprowadzone z garnizonów w Szczecinie i Stargardzie Szczecińskim bliżej poligonów (wymieniane są garnizony Choszczno i Złocieniec), operacja ma przynieść oszczędności rzędu 13 mln PLN rocznie.


12. batalion dowodzenia (Szczecin)
12. Brygada Zmechanizowana (Szczecin)

batalion dowodzenia
1. batalion piechoty zmot. (Szczecin) - KTO Rosomak
2. batalion piechoty zmot. (Stargard Szczeciński, była 6 BKPanc) - BWP-1
3. batalion piechoty zmot. (Szczecin) - BWP-1
batalion saperów (planowany)
dywizjon artylerii samobieżnej - Dana-T
dywizjon przeciwlotniczy - ZUR-23-2

Brygada będzie kadrowana na korzyść 2BZ, jednostka ma zostać zredukowana do 20% obecnego składu. Możliwe jest połączenie 2. i 12. BZ.


2. Brygada Zmechanizowana Legionów (Złocieniec)
batalion dowodzenia
batalion czołgów (Czarne)
batalion zmechanizowany (Złocieniec)

Pojawiły się informacje jakoby brygada miała zostać rozbudowana kosztem 12. BZ, która to miała by by być stopniowo wyprowadzana z garnizonu w Szczecinie. Jednostka oddała posiadane czołgi PT-91. Możliwe jest połączenie 2. i 12. BZ.


7. Pomorska Brygada Obrony Wybrzeża (Słupsk)
batalion dowodzenia
1. batalion zmechanizowany (Słupsk) - BWP-1
1. batalion zmechanizowany (Lębork, była 1. BOT)
3. batalion zmechanizowany (Trzebiatów, była 36. BZ)
dywizjon artylerii samobieżnej - 2S1 Goździk
dywizjon przeciwlotniczy


2. Pułk Artylerii Legionów (Choszczno)


dywizjon dowodzenia
dywizjon artylerii rakietowej - BM-21 Grad
dywizjon artylerii samobieżnej - Dana

Pułk zostanie zlikwidowany. Koszary zostaną zagospodarowane przez rozbudowywana 2. BZ.


3. Pułk Przeciwlotniczy (Koszalin)

dywizjon dowodzenia
dywizjon rakietowy - 9K33 Osa
dywizjon artyleryjsko-rakietowy - ZU-23-2

Oczekiwane jest podporządkowanie jednostki 8. pułkowi.


8. Koszaliński Pułk Przeciwlotniczy (Koszalin)
dywizjon dowodzenia
dywizjon rakietowy - 2K12 Kub
dywizjon rakietowy - 9K33 Osa
dywizjon artyleryjsko-rakietowy - ZU-23-2


12. batalion rozpoznawczy ułanów podolskich (Szczecin)
12. batalion zaopatrzenia (Kobylanka)
2. stargardzki batalion saperów (Stargard Szczeciński)
8. batalion remontowy (Kołobrzeg)

16. Pomorska Dywizja Zmechanizowana (Elbląg)

Sztab dywizji przeniesiony zostanie z ulicy Podchorążych na Królewiecką, do obecnyh koszar 16. brem. 16 brem do koszar po 13 pułku, łączonym z 15. pułkiem z Gołdapi.


16. batalion dowodzenia ziemi elbląskiej (Elbląg)
9. Brygada Kawalerii Pancernej (Braniewo)
batalion dowodzenia
batalion czołgów - T-72M1
batalion czołgów - T-72M1
batalion zmechanizowany
dywizjon artylerii samobieżnej
dywizjon przeciwlotniczy


15. Giżycka Brygada Zmechanizowana (Giżycko)
batalion dowodzenia
1. batalion czołgów
1. batalion zmechanizowany
2. batalion zmechanizowany
batalion saperów (planowany)
dywizjon artylerii samobieżnej
dywizjon przeciwlotniczy


20. Bartoszycka Brygada Zmechanizowana (Bartoszyce)

batalion dowodzenia
batalion zmechanizowany (Bartoszyce)
batalion zmechanizowany (Morąg, była 16. BZ)
batalion czołgów (Bartoszyce)
dywizjon artylerii samobieżnej
dywizjon przeciwlotniczy


16. Pułk Artylerii (Braniewo)


dywizjon dowodzenia
1. dywizjon artylerii samobieżnej
2. dywizjon artylerii samobieżnej
dywizjon artylerii rakietowej - BM-21 Grad


13. Pułk Przeciwlotniczy (Elbląg)

dywizjon dowodzenia
dywizjon rakietowy - 2K12 Kub
dywizjon artyleryjsko-rakietowy - ZU-23-2

Pułk ma zostać połączony z 15. Gołdapskim Pułkiem Przeciwlotniczym, jego koszary zajmie 16. batalion remontowy.


14. Suwalski Pułk Artylerii Przeciwpancernej (Suwałki)

Pułk zredukowany zostanie do dywizjonu podległego 1. Brygadzie Artylerii, zaś po roku 2015 (wycofanie systemu Konkurs) przeniesiony zostanie do Węgorzewa i najprawdopodobniej tam rozformowany.


3. mazurski batalion rozpoznawczy (Giżycko)
16. batalion zaopatrzenia (Elbląg)
16. żuławski batalion remontowy (Elbląg)
16. tczewski batalion saperów (Tczew)

6. Brygada Powietrzno-Desantowa (Kraków)

6 batalion dowodzenia (Kraków)
6. batalion desantowo-szturmowy (Gliwice)
16. batalion powietrzno-desantowy (Kraków)
18. batalion desantowo-szturmowy (Bielsko-Biała)

Brygada wystawiała główny komponent dla Polskich Sił Zadaniowych, V zmiany PKW Afganistan. Dowództwo brygady ma przenieść się do koszar 16. batalionu (Kraków ul. Wrocławska).


25 Brygada Kawalerii Powietrznej (Tomaszów Mazowiecki)

25. batalion dowodzenia (Tomaszów Mazowiecki)
1. batalion kawalerii powietrznej (Leźnica Wielka)
7. batalion kawalerii powietrznej (Tomaszów Mazowiecki)
11. batalion kawalerii powietrznej (Leźnica Wielka)
1. dywizjon lotniczy (Leźnica Wielka) - Mi-8/Mi-17
7. dywizjon lotniczy (Nowy Glinnik) - W-3W Sokół


1. Mazurska Brygada Artylerii (Węgorzewo)

dywizjon dowodzenia
dywizjon rozpoznania artyleryjskiego
1. dywizjon artylerii samobieżnej - Dana
2. dywizjon artylerii samobieżnej - Dana
3. dywizjon artylerii rakietowej - BM-21 Grad
dywizjon artylerii przeciwpancernej (Suwałki - planowany) - 9K113 Konkurs

Brygada przejęła pierwsze radary artyleryjskie Liwiec, prawdopodobnie jako druga otrzyma wyrzutnie WR-40 Langusta. W podporządkowanie brygadzie wejdzie dywizjon przeciwpancerny, pozostałość po 14, pułku.


23. Śląska Brygada Artylerii (Bolesławiec)

dywizjon dowodzenia
dywizjon rozpoznania artyleryjskiego
1. dywizjon artylerii samobieżnej - Dana
3. dywizjon artylerii rakietowej - RM-70


1. Brzeska Brygada Saperów (Brzeg)
2. Mazowiecka Brygada Saperów (Kazuń)
49. Pułk Śmigłowców Bojowych (Pruszcz Gdański)
56. Kujawski Pułk Śmigłowców Bojowych (Inowrocław)
2. Hrubieszowski Pułk Rozpoznawczy (Hrubieszów)
9. Warmiński Pułk Rozpoznawczy (Lidzbark Warmiński)
18. Pułk Rozpoznawczy (Białystok, była 18. BOT)
4. Brodnicki Pułk Chemiczny (Brodnica)
5. Pułk Inżynieryjny (Szczecin)
5. tarnogórski batalion chemiczny (Tarnowskie Góry)
9. batalion łączności (Białobrzegi)

Ponadto likwidowane będą dywizyjne jednostki takie jak bataliony rozpoznawcze i zaopatrzenia, bataliony saperów właczone zostaną w skład wybranych brygad ogólnowojskowych (21. BSP oraz 12, 15 i 17. BZ). Pułki przeciwloticze będą łączone, podobnie będzie z pułkami i brygadami artylerii, pozostaną najprawdopodobniej po trzy duże jednostki obu typów.

niedziela, 28 marca 2010

Najnowszy KTO Rosomak "Afgański"

Krótki film z pokazu w Wojskowym Instytucie Techniki Pancernej i Samochodowej w Sulejówku gdzie 22 marca 2010, zaprezentowano zmodernizowany wariant Rosomaka "Afgańskiego". Pojazd odbywa w ośrodku próby trakcyjne.

Więcej informacji o wersjach Rosomaka w stale uaktualnianym artykule na Militarypedii.






Źródło filmu: www.mon.gov.pl

niedziela, 7 lutego 2010

Pilne zakupy MONu

27 stycznia rozstrzygnięto postępowanie dotyczące zakupu pięciu śmigłowców rodziny Mi-17. MON miał do wyboru trzy oferty, MAW Telecom z nowymi śmigłowcami Mi-171Sz (produkcji Ułan-Ude) oraz Bumaru i Metalexportu-S oferujących używane śmigłowce Mi-17-1W. Wybrana została oferta Metaleksportu-S (obejmująca śmigłowce wyprodukowane w 1992 i 1995 roku) która miała być korzystniejsza od oferty Bumaru (czas dostawy nowych śmigłowców przez MAW Telecom był nie od zaakceptowania dla MON). MON zapłaci za używane maszyny 313 mln zł. Śmigłowce wyposażone zostaną przez WZL-1 w Łodzi do standardu zbliżonego siedmiu śmigłowcom odkupionych w 2006 roku od Bumaru, otrzymają mi zmodyfikowane wyposażenie awioniczne, rozpraszacze gazów wylotowych oraz promienniki Ardos.



1 lutego nastąpiło rozstrzygnięcie innego postępowania, na dwa zestawy bezpilotowych aparatów latających, których podstawowym zadaniem ma być wsparcie kontyngentu w Afganistanie (mają tam trafić w ciągu 7 miesięcy). Postępowanie przyjęło formę aukcji internetowej. Zwycięską okazała się warta niecałe 89 mln zł oferta Aeronautics Defense Systems z bezpilotowcem Aerostar. Aerostary uzupełnią mniejsze Orbitery (również produkcji ADS) których 15 zestawów zakupionych zostało przez Wojska Lądowe i jednostki podległe Dowództwu Wojsk Specjalnych.



Pewne kontrowersje może budzić sposób wyłonienia zwycięscy który praktycznie uniemożliwiał wybranie aparatu droższego, ale o większych możliwościach - jak konkurencyjnego Hermesa 450W Elbitu (oferta za 122 mln zł). Używany mi. przez Brytyjczyków w Afganistanie oraz Gruzję podczas niedawnego konfliktu Hermes dysponuje prawie dwukrotnie dłuższym czasem patrolowania i ok trzy razy większą ładownością niż Aerostar.

O ile oba zakupy są bez wątpienia słuszne i potrzebne to komentując je chce się powiedzieć "za późno i za mało". W obu zakupach zwyciężyło podejście "sztuka jest sztuka", pozwolą one jedynie na krótkofalowe zaspokojenie najpilniejszych potrzeb operacyjnych.
Potrzeba zakupu nowych śmigłowców widoczna jest od lat. Doraźne zakupy po kilka sztuk oraz prace nad wymianą silników na Mi-24 czy przebudową Mi-14 jedynie odsuwają problem wymiany floty śmigłowcowej. Obecnie zakupy nowego sprzętu realizowane są jedynie w sytuacji kiedy MON jest pod ścianą i nie ma w co wyposażyć żołnierzy operujących w Afganistanie, nie jest to droga jaką powinny podążać nasze siły zbrojne.

Jak kończy się wybieranie krótkofalowych rozwiązań pokazuje sytuacja związana z przejęciem od USA pięciu wyprodukowanych na początku lat siedemdziesiątych samolotów C-130E Hercules. W chwili obecnej dostarczona została jedynie pierwsza z planowanych pięciu maszyn (nr 1501) choć według pierwotnych planów w Polsce powinny znajdować się już wszystkie. Problemy z przejściem samolotów rozpoczęły się od złego oszacowania stanu samolotów oraz rosnących kosztów prac nad nimi.



W związku z opóźnieniami USA wypożyczyło Polsce samolot C-130E 72-1299 (w Polsce 1506) - jest to ostatni wyprodukowanych C-130E i jednocześnie ostatnia maszyna tego typu wycofana z 37th Airlift Squadron z bazy Ramstein w Niemczech (eskadra obecnie używa nowych C-130J Super Hercules).

Obecnie Polska powinna dysponować dwoma samolotami tego typu, jednak na "naszym" samolocie 1501 prowadzone są obecnie prace (nieoficjalnie wiadomo o problemach z wyciekami z instalacji hydraulicznej) zaś samolot 1506 doznał uniemożliwiającej kontynuowanie lotu awarii (nieoficjalnie wiadomo o problemach z napędem) co zmusiło załogę do przerwania lotu i powrotu na lotnisko w Mazar-e Sharif w Afganistanie (znów nieoficjalnie wiadomo, że podczas lądowania samolot doznał uszkodzeń podwozia). Termin dostawy drugiej maszyny opóźnił się po raz kolejny, przesunięty został z lutego na marzec 2010.

Czy nie lepiej zamiast zakupów dodatkowych 4 sztuk C-295M oraz przejęcia 5 C-130E przeznaczyć te środki na 2 nowe C-130J? Może mniej "sztuk" sprzętu ale zdolności transportowe większe.