Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marynarka Wojenna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marynarka Wojenna. Pokaż wszystkie posty

sobota, 28 lipca 2012

Reforma dowodzenia Siłami Zbrojnymi

Polska Zbrojna napisała:
Sztab Generalny Wojska Polskiego będzie organem doradczo-planistycznym. Powstaną też dwa dowództwa: jedno – odpowiedzialne za ogólne dowodzenie, drugie za dowodzenie żołnierzami w czasie wojny i kryzysu. Takie zmiany zakłada projekt ustawy, którą właśnie podpisał minister Tomasz Siemoniak.

Nowelizacja Ustawy o Urzędzie Ministra Obrony Narodowej oraz innych ustaw ma doprowadzić do uproszczenia struktury kierowania i dowodzenia Siłami Zbrojnymi. W tym celu MON chce połączyć wszystkie dowództwa rodzajów Sił Zbrojnych w jedno - Dowództwo Generalne Sił Zbrojnych. Reforma przewiduje też rozdzielenie funkcji planistycznych, dowodzenia ogólnego i dowodzenie operacyjnego Siłami Zbrojnymi.

wtorek, 22 maja 2012

Współczesne okręty lotnicze – klasyfikacja

Lotniskowiec floty / Superlotniskowiec



Okręt zoptymalizowany do prowadzenia operacji lotniczych samolotów konwencjonalnych, które to wykonują cały wachlarz operacji lotniczych jak operacje szturmowe i bombowe na lądzie, prowadzeni operacji zwalczania okrętów nawodnych i podwodnych przeciwnika na morzu, zapewnienie osłony lotniczych zespołów uderzeniowych oraz parasola obrony powietrznej nad zespołem floty. Zwykle okręty te przenoszą również niewielką liczb śmigłowców do zadań pomocniczych (transportowych, łącznikowych, zabezpieczenia SAR startów i lądowań na okręcie). Kiedyś w skład zespołu lotniczego wchodziły różne typy samolotów dedykowanych do konkretnych zadań, obecnie są to zwykle samoloty wielozadaniowe, które mogą być skonfigurowane do różnych misji.

Do kategorii superlotniskowców zaliczyć można:

  • USS Enterprise (CVN-65) – USA – 94.700 ton, zwodowany 1960

  • 10 okrętów typu Nimitz – USA – 100.000 – 106.300 ton, zwodowane 1975-2006


Do kategorii lotniskowców floty zaliczyć można:

  • Charles de Gaulle (R 91) – Francja - 42.000 ton, zwodowany 1994 (okręt ponadto przystosowany jest do prowadzenia operacji desantowych, zarówno przy użyciu śmigłowców, jak i małych jednostek desantowych, posiada dok).

  • São Paulo (A12) – Brazylia - 32.800 ton, zwodowany 1959 (były francuski Foch, komponent lotniczy złożony z A-4 Skyhawk)


Więcej

sobota, 14 kwietnia 2012

Jaka Marynarka Wojenna?

Z zainteresowaniem obserwuję otwieranie się obecnego ministra obrony narodowej – Tomasza Siemoniaka, a także (jak przypuszczam przynajmniej w jakimś stopniu za jego zachętą) różnych czyści sił zbrojnych. Wobec klęski programu korwety Gawron oraz starzenia się floty konieczne jest zbudowanie nowej koncepcji Marynarki Wojennej, minister Siemoniak zachęca do dyskusji na swoim profilu na Twitterze, a sama Marynarka Wojenna na Facebooku. Artykuł ten jest odpowiedzią na tą zachętę.

Marynarka Wojenna znajduje się w sytuacji coraz bardziej dramatycznej, do 2018 roku wycofanych ma zostać większość używanych jednostek pływających, po tej dacie w służbie pozostaną małe okręty rakietowe typu Orkan oraz okręt podwodny ORP Orzeł. Wobec czego Polska staje wobec potrzeby zakupów nowych okrętów praktycznie każdej kategorii.

Bardzo poważnie nieprawidłowości z związku z programami Żeglarek (modernizacja Orkanów) i Gawron (korwety wielozadaniowej) powinny doprowadzić do zmiany podejścia w wykonywaniu zakupów dla Marynarki Wojennej.

sobota, 25 lutego 2012

Jak się mają Sokoły? - Marynarka Wojenna

Marynarka wojenna używa obecnie 9 śmigłowców rodziny Sokół, według planów wszystkie mają zostać zmodernizowane do jednego standardu tj. do morskiej wersji poszukiwawczo-ratowniczej zgodnej ze standardem 9 serii produkcyjnej.


niedziela, 25 grudnia 2011

Przetarg na średnie śmigłowce trzech typów

22 grudnia Inspektorat Uzbrojenia poinformował o zamiarze zakupu dla sił zbrojnych 26 średnich śmigłowców trzech podstawowych wersji:


Najliczniejszy wariant zastąpi ponad 30 letnie Mi-8T Wojsk Lądowych



16 taktycznych śmigłowców transportowych dla Wojsk Lądowych – mają one zastąpić 16 śmigłowców Mi-8T znajdujących się na wyposażeniu jednej z eskadr 25. Brygady Kawalerii Powietrznej. Jest to zdecydowanie najmniej kontrowersyjna część przetargu. Kupujemy całą eskadrę maszyn dla konkretnego użytkownika i do konkretnych zadań.

6 śmigłowców poszukiwawczo-ratowniczych (SAR), po trzy sztuki trafić mają zarówno do sił powietrznych (zastępując Mi-8RL)  jak i marynarki wojennej (Mi-14PS). Tak, proszę czytelników, proszę nie odświeżać strony. Również zadaję sobie pytanie, w jaki sposób po 3 śmigłowce mają zabezpieczyć potrzeby i to aż dwu rodzajów SZ? Wolne żarty! Problemem jest w tym wypadku sama organizacja zadań poszukiwawczo-ratowniczych w polskich siłach zbrojnych. Dowódcy poszczególnych jednostek wojskowych walczą o jak największą ilość zadań, etatów i jednostek sprzętu dla swoich królestw zamiast tworzyć zorganizowany system poszukiwawczo-ratowniczy pokrywający całą powierzchnię kraju oraz strefę odpowiedzialności nad Bałtykiem. Dużo nauczyć się można choćby od Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.


Planowany wariant ZOP należy traktować jako następcę w prostej linii obecnie używanych śmigłowców Mi-14PL



4 śmigłowce zwalczania okrętów podwodnych (ZOP) następcy Mi-14PL, a w istocie chodzi o morskie śmigłowce wielozadaniowe posiadające również np. możliwość zwalczania małych jednostek pływających czy uczestnictwa w morskich działaniach nieregularnych jak zwalczanie piractwa. Jest to zdecydowanie najbardziej kontrowersyjna część planowanego przetargu. Na usta cisną się pytania: Czemu planuje się kupić śmigłowce zwalczania okrętów podwodnych, kiedy to obecnie zdecydowanie największą potrzebą śmigłowce SAR (a 3 sztuki nie zaspokoją tych potrzeb)? Czy na pewno marynarka wojenna potrzebuje obecnie tego typu śmigłowców? Sytuacja tego rodzaju sił zbrojnych jest dobrze znana. Śmigłowce te mają być „bazowania lądowego” – nie będą one uzupełnieniem okrętu, z którego ewentualnie miały by operować (po wycofaniu OHP raczej nie należy liczyć, iż MW będzie posiadać okręt zdolne bazować śmigłowce). I wreszcie, dlaczego tak specjalistyczne maszyny bojowe zakupione mają zostać w ramach dużego przetargu na „platformę śmigłowcową”? Jest to o tyle kłopotliwe, iż z postępowania z automatu wyłączone zostaną śmigłowce nieposiadające wersji zwalczania okrętów podwodnych, a w innej sytuacji mogące stać się silnymi kandydatami takie jak Mi-17 czy Cougar. Za bardziej zasadne uważać można odłożenie zakupu do czasu wyczerpania możliwości eksploatacji śmigłowców Mi-14PL i SH-2G, i zakup nowych maszyn w ramach oddzielnego postępowania gdzie unifikacja z innymi platformami używanymi w siłach zbrojnych była by jednym z wielu (niedecydującym) czynników rozstrzygających o wyborze. Czy się to, komu podoba czy też nie podstawą uzbrojenia MW w najbliższej przyszłości będą lekkie okręty rakietowe Orkan oraz Nadbrzeżny Dywizjon Rakietowy, czego potrzebują oba te środki to oczu, które będą wykrywać dla nich cele. Z dużo lepszym efektem dla Marynarki Wojennej było by zainwestowanie środków w działania takie jak modernizacja samolotów Bryza do standardu Bryza bis, modernizacja sieci radarów nadbrzeżnych, a patrząc szerzej na całe siły zbrojne zakup kolejnej eskadry samolotów wielozadaniowych takich jak F-16 wraz z pociskiem przeciwokrętowym (o ile będą to oczywiście prawdziwe samoloty bojowe, a nie uzbrojone LIFTY).

Podsumowywyując:

Ocena czy polska Marynarka Wojenna potrzebuje śmigłowców zwalczania okrętów podwodnych bazowania lądowego nie jest jednoznaczna, jednak zakup ich obecnie uznać można za zły pomysł. Przypomnieć należy, że maszyny tego typu są dużo bardziej skomplikowane i kosztowne od innych wariantów (śmigłowiec w wariancie ZOP kosztować może ponad dwukrotność ceny maszyny w wariancie taktycznego śmigłowca transportowego wyposażonego jedynie w fotele dla desantu i podstawy pod karabiny maszynowe). Kolejnym argumentem jest występowanie efektu skali. Pojedyncze sztuki (przy zakupie 3-5 śmigłowców w gotowości znajdować się będą właśnie pojedyncze sztuki) nie doprowadzi do istotnego zwiększenia zdolności do wykonywania zadań.
W związku z powyższym proponuje, aby zamiast 5 śmigłowców zwalczania okrętów podwodnych zakupić większą liczbę śmigłowców poszukiwawczo-ratowniczych. Spodziewać się można, iż śmigłowce w tym wariancie będą wyraźnie tańsze od wersji zwalczania okrętów podwodnych, zmniejszenie ilości wersji zmniejszyć może zapotrzebowanie na symulatory lotu (cena symulatora jest porównywalna z ceną prawdziwego śmigłowca). Łącznie powinno to pozwolić powinno na zakup większej ilości maszyn w ramach tego samego budżetu oraz kompleksowe rozwiązanie potrzeb w zakresie śmigłowców poszukiwawczo-ratowniczych (SAR) zarówno w Siłach Powietrznych jak i w Marynarce Wojennej.
Eksploatacja nowoczesnych śmigłowców w wersjach taktycznego śmigłowca transportowego i poszukiwawczo-ratowniczej pozwoli na zdobycie doświadczeń przed zakupem dużo bardziej zaawansowanych technicznie wersji śmigłowców takich jak śmigłowce ratownictwa bojowego i wsparcia operacji specjalnych (CSAR), śmigłowce określane w Polsce, jako zwalczania okrętów podwodnych (ZOP) oraz śmigłowców szturmowych.