
poniedziałek, 3 lutego 2014
Chińskie myśliwce
W internecie pojawiło się ciekawe zdjęcie przedstawiające sylwetki większości chińskich samolotów bojowych. Proszę się nie ekscytować to nie są prawdziwe maszyny ale wykonane w tej samej skali modele, jednak możliwość zobaczenia obok siebie sylwetek chińskich samolotów jest ciekawa.


czwartek, 23 stycznia 2014
6 kroków ku nowoczesnym Wojskom Lądowym
Rozmowa ze znajomym zainspirowała mnie do spisania kroków potrzebnych do uczynienia z polskich wojsk lądowych wojsk na odpowiednim poziomie.
Polskie Wojska Lądowe to ok 45 tyś żołnierzy w ludziach, trzy dowództwa dywizji i 12 brygad tzw. ogólnowojskowych w strukturach. Dla porównania Deutsche Heer to ok 65 tyś żołnierzy i 2 dowództwa dywizji i 7 brygad (w obu przypadkach wliczając wojska pow-des). Po co nam papierowe jednostki? Ściśle określmy ile i jakich jednostek wysokiej gotowości chcemy posiadać, a ile jednostek rezerwowych (obsadzony NSRami). Wyraźnie rozdzielmy jedne od drugich. Nie muszę pisać, które powinny mieć większy priorytet w otrzymywaniu nowoczesnego sprzętu.

Na całym świecie używane są systemy wspomagania dowodzenia, u nas systemy takie istnieją tylko na najwyższych szczeblach drabiny dowodzenia, nie ma ich tam gdzie są (moim zdaniem) jeszcze bardziej potrzebne tj. na szczeblach średnich – tu zmiany w sytuacji są bardziej dynamiczne i szybkie spojrzenie na ekran komputera z informacją o położeniu i sytuacji wojsk własnych będą miały bardzo duże znaczenie dla świadomości dowódcy o pododdziałach, którymi dowodzi. Głównymi beneficjentami takiego systemu dowodzenia byli by dowódcy kompanii i batalionu, a także dowódcy plutonów (w zakresie kontaktu z górą). Przenośną końcówką takiego systemu dysponować powinni wszyscy dowódcy od dowódcy plutonu wzwyż (obecnie dysponują oni przenośnym radiem obsługiwanym przez radiotelefonistę, wystarczyłoby, aby było to radio z transmisją danych i dodanym terminalem systemu).
Krok 1: Zacząć liczyć
Polskie Wojska Lądowe to ok 45 tyś żołnierzy w ludziach, trzy dowództwa dywizji i 12 brygad tzw. ogólnowojskowych w strukturach. Dla porównania Deutsche Heer to ok 65 tyś żołnierzy i 2 dowództwa dywizji i 7 brygad (w obu przypadkach wliczając wojska pow-des). Po co nam papierowe jednostki? Ściśle określmy ile i jakich jednostek wysokiej gotowości chcemy posiadać, a ile jednostek rezerwowych (obsadzony NSRami). Wyraźnie rozdzielmy jedne od drugich. Nie muszę pisać, które powinny mieć większy priorytet w otrzymywaniu nowoczesnego sprzętu.
Krok 2: Wprowadzić taktyczny system wspomagania dowodzenia

Na całym świecie używane są systemy wspomagania dowodzenia, u nas systemy takie istnieją tylko na najwyższych szczeblach drabiny dowodzenia, nie ma ich tam gdzie są (moim zdaniem) jeszcze bardziej potrzebne tj. na szczeblach średnich – tu zmiany w sytuacji są bardziej dynamiczne i szybkie spojrzenie na ekran komputera z informacją o położeniu i sytuacji wojsk własnych będą miały bardzo duże znaczenie dla świadomości dowódcy o pododdziałach, którymi dowodzi. Głównymi beneficjentami takiego systemu dowodzenia byli by dowódcy kompanii i batalionu, a także dowódcy plutonów (w zakresie kontaktu z górą). Przenośną końcówką takiego systemu dysponować powinni wszyscy dowódcy od dowódcy plutonu wzwyż (obecnie dysponują oni przenośnym radiem obsługiwanym przez radiotelefonistę, wystarczyłoby, aby było to radio z transmisją danych i dodanym terminalem systemu).
piątek, 6 grudnia 2013
Jaki wzt dla Leopardów?
W poprzednim wpisie poruszyłem sprawę wozów pomocniczych dla czołgów Leopard 2 (zarówno przejętych w 2002 jak i tych, które mają być przejęte w 2014). Zgodnie z opublikowaną w „mediach monowskich” rozpiską przejmiemy wozy Bergepanzer 2 oparte na produkowanym od 1965 roku czołgu Leopard 1. Przy masie ok 40 ton, napęd stanowi w nim 830 konny silnik MTU MB 838 Ca M500, wyposażony on jest w ramie dźwigu o nośności 13 ton. Obecnie wojsko posiada 14 pojazdów (10 wzt i 4 mosty) oparte na podwoziu czołgu Leopard 1. Wraz z kolejnymi wzt ich liczba wzrośnie do 32.


Duński Bergepanzer Wisent (modernizacja Bergepanzer 2) - maksimum możliwości jakie da się uzyskać na tej platformie, wciąż za mało by skutecznie wspierać 60 tonowy czołg
wtorek, 26 listopada 2013
Stare, niemieckie czołgi
Stało się. Wielokrotnie poruszałem na tym blogu sprawę przejęcia kolejnej partii czołgów Leopard 2, przejmiemy 119 wozów w tym 105 wozów wersji A5. Umowę na dostawę czołgów z Bundeswehry podpisali ministrowie obrony Polski i Niemiec. Używane czołgi trafią do polskiej armii w ciągu 2 lat. Zapłacimy Niemcom za pakiet na który składają się czołgi, wozy pomocnicze, samochody ciężarowe małej i średniej ładowności oraz samochody osobowo-terenowe ok. 180 mln Euro. Przyjrzyjmy się bliżej przejęciu przez wojsko wozów określanych w mediach jako „stare, niemieckie czołgi”.


Czołgi Leopard 2 A5
czwartek, 17 października 2013
Jaka piechota zmechanizowana?
W taktyce użycia podstawowych pododdziałów piechoty zmechanizowanej i zmotoryzowanej wyróżnić można dwa różne, ale nie koniecznie u nas rozróżniane typy piechoty.
Pierwszym typem piechoty jest typowy pododdział piechoty zmechanizowanej wyposażonej w nowoczesny wóz bojowy. Wóz taki w dzisiejszych czasach cechuje się masą od 20 kilku do nawet ponad 40 ton, armatą automatyczną sprzężoną z nowoczesnym systemem kontroli ognia, systemem stabilizacji oraz chłodzoną kamerę termowizyjną oraz przeciwpancerny pocisk kierowany. Całe to wyposażenie pozwala na prowadzenie ognia na dystansach od 1500 do 2000 m (w przypadku ppk nawet dalej) w ruchu i w każdych warunkach atmosferycznych. Oczywiste staje się, iż zdolności ogniowe takiego wozu bojowego znacznie przewyższają zdolności ogniowe desantu, który w tym wypadku pełni jedynie rolę pomocniczą. Do działania wchodzi on jedynie, jako osłona wozu bądź w sytuacjach szczególnych. Jest to typowy przykład pododdziału zmechanizowanego. Za sztandarowy przykład takiego pododdziału uznać można np. pluton wozów bojowych M2 Bradley, choć innych przykładów podobnych wozów używanych w ten sam sposób nie brakuje, są to wozy MCV-80 Warrior, CV-90, ASCOD Ulan/Pizzaro czy Puma.

Pierwszym typem piechoty jest typowy pododdział piechoty zmechanizowanej wyposażonej w nowoczesny wóz bojowy. Wóz taki w dzisiejszych czasach cechuje się masą od 20 kilku do nawet ponad 40 ton, armatą automatyczną sprzężoną z nowoczesnym systemem kontroli ognia, systemem stabilizacji oraz chłodzoną kamerę termowizyjną oraz przeciwpancerny pocisk kierowany. Całe to wyposażenie pozwala na prowadzenie ognia na dystansach od 1500 do 2000 m (w przypadku ppk nawet dalej) w ruchu i w każdych warunkach atmosferycznych. Oczywiste staje się, iż zdolności ogniowe takiego wozu bojowego znacznie przewyższają zdolności ogniowe desantu, który w tym wypadku pełni jedynie rolę pomocniczą. Do działania wchodzi on jedynie, jako osłona wozu bądź w sytuacjach szczególnych. Jest to typowy przykład pododdziału zmechanizowanego. Za sztandarowy przykład takiego pododdziału uznać można np. pluton wozów bojowych M2 Bradley, choć innych przykładów podobnych wozów używanych w ten sam sposób nie brakuje, są to wozy MCV-80 Warrior, CV-90, ASCOD Ulan/Pizzaro czy Puma.

środa, 2 października 2013
O zakupach i przyszłości wojsk pancerno-zmechanizowanych

CASA C-295M w wersji MPA/ASW, podczas zrzucania torpedy MU-90 Impact, w żądle za statecznikiem pionowym znajduje się detektor anomalii magnetycznych służący do wykrywania okrętów podwodnych
Po pierwsze dobra informacja, wszystko wskazuje, iż polskie Siły Zbrojne otrzymają kolejną partię czołgów Leopard 2 (i to w większości w wersji A5) oraz samoloty C-295M w przeznaczonej dla Marynarki Wojennej patrolowej wersji MPA. Finansowanie obu projektów przeniesiono z 2013 na 2014 jednak nie oznacza to rezygnacji z zakupu.
Jest to bardzo dobra informacja. Przyjęcie nowego sprzętu podniesie wartość wojsk pancernych, nie można jednak ulegać huraoptymizmowi. Czołg jest zaledwie elementem większego systemu, a w polskich wojskach lądowych, pomimo iż wprowadzono nowsze elementy (jak czołgi Leopard 2) system cały czas jest rodem z PRL. Przyjrzyjmy się obecnym strukturom wybranych jednostek Wojsk Lądowych (w nawiasach podstawowe wyposażenie batalionów oraz dywizjonu artylerii).
środa, 25 września 2013
MSPO 2013
Po raz pierwszy, zestaw wideo-relacji z MSPO.
http://www.youtube.com/watch?v=KUASJEOmRis&list=PLWpXMYYvZp2JgCTvjCEejI7iKM5web1pA
http://www.youtube.com/watch?v=KUASJEOmRis&list=PLWpXMYYvZp2JgCTvjCEejI7iKM5web1pA
poniedziałek, 26 sierpnia 2013
Air Show Radom 2013
Pokazy już za nami, poniżej kilka filmów z Air Show.
http://www.youtube.com/watch?v=rgeKtbNGtsQ&list=PLWpXMYYvZp2JzGb0ZuwIfdDgIefvWD3gO
http://www.youtube.com/watch?v=rgeKtbNGtsQ&list=PLWpXMYYvZp2JzGb0ZuwIfdDgIefvWD3gO
środa, 17 lipca 2013
KTO Rosomak
Pojawiła się nowa, znacznie przebudowana wersja najpopularniejszego artykułu na tej stronie. Zapraszam do zapoznania się!
Dla wszystkich którzy zainteresowani są starszą wersją artykułu jest ona wciąż dostępna pod tym linkiem.
Rosomak to polska wersja pojazdu AMV opracowanego przez fińskie przedsiębiorstwo Patria Vehicles Oy. Patria została zwycięzcą zakończonego w grudniu 2002 r. przetargu na 690 Kołowych Transporterów Opancerzonych, pokonując konkurencyjne pojazdy – Pandura II (Steyr-Daimler-Puch) oraz Piranha IIIC (MOWAG). Nazwa „Rosomak” wybrana została w wyniku konkursu ogłoszonego w czasopiśmie Nowa Technika Wojskowa. Wersja bojowa transportera wyposażona jest w dwuosobową wieżę Hitfist-30P opracowaną przez włoską OTO Melarę. Zgodnie z umową produkcja większości zamówionych pojazdów ma odbywać się w Polsce. Linie produkcyjną transporterów otworzono w Wojskowych Zakładach Mechanicznych w Siemianowicach Śląskich. Linia montażu, a później produkcji wież trafiła zaś do zakładu Bumar-Łabędy w Gliwicach. Obecnie w program transportera zaangażowanych jest wiele podmiotów dostarczających elementy wyposażenia czy zajmujących się opracowaniem wersji specjalistycznych. W porozumieniu z producentem opracowywana jest również udoskonalona wersja transportera, która może zostać zamówiona po zakończeniu dostaw pojazdów z pierwszego zamówienia.
Czytaj resztę wpisu »
niedziela, 30 czerwca 2013
Zamknięcie „niezależnego” forum
Od około miesiąca dostęp do działu „Sprzęt i Uzbrojenie” NFOW został zablokowany jedynie dla użytkowników płacących. Wpierw wzruszyłem ramionami, nikt nie może być tak głupi, tylko czekać aż to odwołają, jednak po miesiącu stan subforum się nie zmienił.
Wysłałem do Steviego (tytularnego „honorowego admina” NFOW) grzeczną, prywatną wiadomość z moimi uwagami, co ciekawe bardzo zbieżnymi z uwagami innych osób (polecam ten post) opublikowanych w obecnie zamkniętym i wykastrowanym z krytyki wątku na forum. Oczywiście nie otrzymałem żadnej odpowiedzi, dlatego piszę tu.
Administracja NFOW wykazuje się całkowitym niezrozumieniem sposobu, w jaki działają w Internecie serwisy opierające się na społecznościach. Największą ich wartością są właśnie społeczności, czyli użytkownicy. To oni tworzą właśnie treść (content), który przyciąga innych (nie wiem jak to wygląda na NFOW, ale z innych podobnych forów wiem, iż czytających jest, co najmniej x10 niż aktywnie piszących). Rażąca jest buta, z jaką traktuje się wszystkich krytykujących decyzje jednocześnie najaktywniejszych użytkowników, wszyscy piszący o tym, iż dział umrze są obśmiewani od „proroków”, podczas gdy dział już umarł.
Rozumiem potrzebę finansowania forum, ale zupełnie nie rozumiem, czemu nie można tego robić jak większość Internetu – z reklam? Jeśli dobrze rozumiem jest to poniżej godności administracji forum (a żebranie o pieniądze nie jest)? Tym bardziej, że bardzo łatwo było by napisać skrypt, dzięki któremu płacący nie musieliby ich oglądać. Przypuszczam, że gdyby reklamy były widoczne tylko dla niezalogowanych użytkowników (pamiętajmy jest ich dużo więcej niż zalogowanych piszących) i tak wpływ z nich był by znaczny (jest to przypuszczenie oparte na wiedzy o działaniu innych serwisów).
Najbardziej w tym wszystkim bolą mnie dwie elementarne sprawy:
Stevie założył forum, może je i zniszczyć. Kto chce zapłacić by dołączyć do osób dyskutujących w dziale „Sprzęt i Uzbrojenie” (wszystkich trzech) jego wybór. Ja nie zamierzam i wam również to odradzam. Na razie polecam Militarium (nie mam nic wspólnego z administracją tego forum, nigdy nie pełniłem na nim żadnej funkcji), a że przyroda nie znosi próżni może wykluje się coś nowego.
Wysłałem do Steviego (tytularnego „honorowego admina” NFOW) grzeczną, prywatną wiadomość z moimi uwagami, co ciekawe bardzo zbieżnymi z uwagami innych osób (polecam ten post) opublikowanych w obecnie zamkniętym i wykastrowanym z krytyki wątku na forum. Oczywiście nie otrzymałem żadnej odpowiedzi, dlatego piszę tu.
Administracja NFOW wykazuje się całkowitym niezrozumieniem sposobu, w jaki działają w Internecie serwisy opierające się na społecznościach. Największą ich wartością są właśnie społeczności, czyli użytkownicy. To oni tworzą właśnie treść (content), który przyciąga innych (nie wiem jak to wygląda na NFOW, ale z innych podobnych forów wiem, iż czytających jest, co najmniej x10 niż aktywnie piszących). Rażąca jest buta, z jaką traktuje się wszystkich krytykujących decyzje jednocześnie najaktywniejszych użytkowników, wszyscy piszący o tym, iż dział umrze są obśmiewani od „proroków”, podczas gdy dział już umarł.
Rozumiem potrzebę finansowania forum, ale zupełnie nie rozumiem, czemu nie można tego robić jak większość Internetu – z reklam? Jeśli dobrze rozumiem jest to poniżej godności administracji forum (a żebranie o pieniądze nie jest)? Tym bardziej, że bardzo łatwo było by napisać skrypt, dzięki któremu płacący nie musieliby ich oglądać. Przypuszczam, że gdyby reklamy były widoczne tylko dla niezalogowanych użytkowników (pamiętajmy jest ich dużo więcej niż zalogowanych piszących) i tak wpływ z nich był by znaczny (jest to przypuszczenie oparte na wiedzy o działaniu innych serwisów).
Najbardziej w tym wszystkim bolą mnie dwie elementarne sprawy:
- Brak przejrzystości w finansowaniu forum, administracja nie rozlicza się z otrzymanych pieniędzy i wydatków czy decyzji (nie rozumiem np., po co forum aż 5 domen).
- By pisać na forum poświęcam mój czas, który jest w prosty sposób przeliczalny na pieniądze. Jeśli piszę relację z zagranicznych targów zbrojeniowych dla największego polskiego serwisu dostaje za to honorarium, gdy opisuję, co widziałem na tych targach na forum powinienem jeszcze dopłacać za możliwość dzielenia się moją wiedzą? Kto jest właścicielem moich postów, ja czy administracja NFOW?
Stevie założył forum, może je i zniszczyć. Kto chce zapłacić by dołączyć do osób dyskutujących w dziale „Sprzęt i Uzbrojenie” (wszystkich trzech) jego wybór. Ja nie zamierzam i wam również to odradzam. Na razie polecam Militarium (nie mam nic wspólnego z administracją tego forum, nigdy nie pełniłem na nim żadnej funkcji), a że przyroda nie znosi próżni może wykluje się coś nowego.
piątek, 14 czerwca 2013
Ciężarówki Tatra
Znany już tekst w nowej formie, oraz dużo nowych zdjęć.
http://www.youtube.com/watch?v=qGwxLYc6xV8
http://www.youtube.com/watch?v=qGwxLYc6xV8
sobota, 8 czerwca 2013
HK MP5

MP5 to niemiecki pistolet maszynowy kalibru 9x19 mm produkowany przez firmę Heckler und Koch GmbH z Oberndorfu. Oznaczenie oznacza "pistolet maszynowy 5" (niem. "Maschinenpistole 5"). Powstało ponad 100 wersji tego pistoletu, w tym używające amunicji innych kalibrów, w tym artykule opisane są odmiany najczęściej spotykane.
Początkowo pistolet używał prostych magazynków stalowych o pojemności 30 nabojów, później wprowadzone zostały magazynki zakrzywione (również stalowe) o pojemnościach 15 lub 30 nabojów. Na rynku dostępny jest również magazynek bębnowy Beta C-MAG przeznaczony dla MP5 o pojemności 100 nabojów.
Pistolet ten jest ulubioną bronią oddziałów specjalnych wojska i policji ze względu na dużą celność, łatwo kontrolowanego odrzutu broni w ogniu pojedynczym i ciągłym.
Czytaj resztę wpisu »
poniedziałek, 11 marca 2013
Ciężarówki Tatra
Czeskie zakład Tatry są obecnie jedną z najstarszych firm branży motoryzacyjnej. Historia firmy rozpoczęła się w 1850 w Kopřivnicach na Morawach, kiedy to Ignácy Šustala rozpoczął produkcję bryczek konnych, by od 1987 stać się jedną z pierwszych w Europie firm produkujących samochody. Punktem zwrotnym w historii firmy był 1923, kiedy to wprowadzono do produkcji Tatrę T 11 – samochód, w którym po raz pierwszy zastosowano układ z centralną rura nośną projektu Hansa Ledwinka. Rozwiązanie, na którym pojazdy produkowane w Kopřivnicach opierają się do dnia dzisiejszego.

Zakłady Tatry (posiadające m.in. własną kuźnię i odlewnię) pozostają jednymi z niewielu gdzie w jednym miejscu powstają praktycznie wszystkie zasadnicze elementy pojazdów. Produkowane są silniki, skrzynie biegów i rozdzielczo-redukcyjne, wały oraz mosty przenoszące napęd (w przypadku modeli w klasycznym układzie Tatry – centralna rura nośna), ramy drabinkowe, kabiny (zarówno „miękkie” jak i w wersjach opancerzonych) i skrzynie ładunkowe oraz skrzynie wywrotek. Oczywiście by poszerzyć wybór stosowane są również elementy od innych producentów jak Renalut, DAF, Paccar, Deutz, Cummins czy Allison.
Czytaj resztę wpisu »

Zakłady Tatry (posiadające m.in. własną kuźnię i odlewnię) pozostają jednymi z niewielu gdzie w jednym miejscu powstają praktycznie wszystkie zasadnicze elementy pojazdów. Produkowane są silniki, skrzynie biegów i rozdzielczo-redukcyjne, wały oraz mosty przenoszące napęd (w przypadku modeli w klasycznym układzie Tatry – centralna rura nośna), ramy drabinkowe, kabiny (zarówno „miękkie” jak i w wersjach opancerzonych) i skrzynie ładunkowe oraz skrzynie wywrotek. Oczywiście by poszerzyć wybór stosowane są również elementy od innych producentów jak Renalut, DAF, Paccar, Deutz, Cummins czy Allison.
Czytaj resztę wpisu »
środa, 6 marca 2013
Więcej Leopardów 2 dla Wojsk Lądowych. Wreszcie!
Pojawiło się potwierdzanie krążącej już od jakiegoś czasu informacji o przejęciu kolejnej partii czołgów Leopard 2 dla polskich Wojsk Lądowych. Nie pojawiły się konkrety o wersji i historii wozów, jednak wcześniejsze doniesienia mówiły o przejęciu wozów zarówno wersji A4 jak i A5.

Jest to bardzo dobra informacja. Po pierwsze czołgi Leopard 2 (niezależnie od wersji) są nowocześniejsze od eksploatowanych w Wojsko Polskim wozów konstrukcji radzieckiej. Różnica pomiędzy wozami wynika nie tylko z zaawansowania zainstalowanych elementów (np. termowizorów), które na starszych wozach mogą zostać wymienione na doskonalsze, ale z przyjętych założeń konstrukcyjnych, których efektem jest większa przyjazność dla załogi, bezpieczeństwo czy podatność na naprawy i modernizacje. Ale dość o tym, na ten temat powiedziane zostało już chyba wszystko.
Leopardy trudno również traktować, jako konkurencje dla „Polskiego Czołgu”, którego program jeszcze się nie zaczął i którego opracowanie do stanu maszyny seryjnej musi zająć 10 do 15 lat (o ile oczywiście program zakończy się sukcesem). Słuszne się również wydaje założenie, iż nowe czołgi wpierw zastąpią PT-91 (i T-72 o ile będą jeszcze służyły) a dopiero później, za 15-20 lat od teraz Leopardy 2.

Jest to bardzo dobra informacja. Po pierwsze czołgi Leopard 2 (niezależnie od wersji) są nowocześniejsze od eksploatowanych w Wojsko Polskim wozów konstrukcji radzieckiej. Różnica pomiędzy wozami wynika nie tylko z zaawansowania zainstalowanych elementów (np. termowizorów), które na starszych wozach mogą zostać wymienione na doskonalsze, ale z przyjętych założeń konstrukcyjnych, których efektem jest większa przyjazność dla załogi, bezpieczeństwo czy podatność na naprawy i modernizacje. Ale dość o tym, na ten temat powiedziane zostało już chyba wszystko.
Leopardy trudno również traktować, jako konkurencje dla „Polskiego Czołgu”, którego program jeszcze się nie zaczął i którego opracowanie do stanu maszyny seryjnej musi zająć 10 do 15 lat (o ile oczywiście program zakończy się sukcesem). Słuszne się również wydaje założenie, iż nowe czołgi wpierw zastąpią PT-91 (i T-72 o ile będą jeszcze służyły) a dopiero później, za 15-20 lat od teraz Leopardy 2.
sobota, 23 lutego 2013
Samochodowe zakupy
Wojsko Polskie w najbliższym czasie wybierze nowe platformy, które staną się podstawą jej wyposażenia przez następne lata.
Jedną z od lat niezaspokojonych potrzeb jest wybór nowej średniej ciężarówki, która zastąpi używane w wojsku starachowickie Stary. Ostatnia duża partia Starów zakupiona została w 2006. Brak nowej platformy uderza nie tylko w potrzeby dotyczące wozów „ogólnego przeznaczenia”, ale nawet bardziej w przypadku specjalistycznych systemów gdzie ciężarówka jest jedynie nośnikiem. Luka ta częściowo wypełniona został zmodernizowanymi Starami 266M2, jednak trudno traktować takie rozwiązanie, jako perspektywiczne.

Jedną z od lat niezaspokojonych potrzeb jest wybór nowej średniej ciężarówki, która zastąpi używane w wojsku starachowickie Stary. Ostatnia duża partia Starów zakupiona została w 2006. Brak nowej platformy uderza nie tylko w potrzeby dotyczące wozów „ogólnego przeznaczenia”, ale nawet bardziej w przypadku specjalistycznych systemów gdzie ciężarówka jest jedynie nośnikiem. Luka ta częściowo wypełniona został zmodernizowanymi Starami 266M2, jednak trudno traktować takie rozwiązanie, jako perspektywiczne.

sobota, 12 stycznia 2013
Renesans automatycznych karabinów wyborowych
W ostatnim czasie widoczne jest zwiększenie zainteresowania wiodących światowych armii automatycznymi karabinami używającymi pełnego naboju karabinowego 7,62mm służącymi do prowadzenia ognia precyzyjnego. Choć na pierwszy rzut oka zainteresowanie to może być krótkotrwałe i wynikać jedynie ze specyficznych potrzeb prowadzonego obecnie konfliktu w Afganistanie to pamiętać należy, iż wiele konstrukcji tego typu przewinęło się przez uzbrojenie armii świata znajdując stałe miejsce.
http://www.youtube.com/watch?v=yBXalMgqj3I
Więcej...
http://www.youtube.com/watch?v=yBXalMgqj3I
Więcej...
niedziela, 4 listopada 2012
Eurosatory 2012 – cz. 3
http://www.youtube.com/watch?v=SbdQ_jgIQsM
Niemiecki przemysł pancerny, jeśli o nim mowa - to oczywiście Leopard 2. Na targach obejrzeć można było zarówno propozycje KMW (Leopard 2A6M CAN) jak i Rheinmetall (MBT Revolution). Muszę napisać, iż Revolution zrobił na mnie ogromne wrażenie to jednak KMW wygrywa, jeśli weźmiemy pod uwagę przetestowanie bojowe rozwiązań czy dostępność serwisu. Jeśli Polska zmodernizuje swoje czołgi wraz z KMW zostaniemy włączeniu w system wsparcia tego wozu obejmujący większość użytkowników. Duża różnica w podejściu do zwiedzających. U Rheinmetalla zaproszono mnie do wnętrza wozu i pokazano chyba wszystko, co było do pokazania. U KMW, gdy zrobiłem zdjęcie kamery cofania Leoparda (znalazła się na liście wymagań Wojsk Lądowych upublicznionej na Borsuku 2012, uznałem, iż będzie dobrą ilustracją do artykułu) kazano mi je wykasować.
Dodatkową zaletą oferty Rheinmetalla jest wieża Lance (dostępna w wersjach załogowej i bezzałogowej) - oparta na tych samych przyrządach obserwacyjnych, sko oraz interfejsie człowiek-maszyna, co MBT Revolution. Wieża ta mogłaby trafić na nową wersję Rosomaka. Imponująca jest również armata używa w wieży. Strzela ona amunicją wymienną z ATK Bushmaster II z Rosomaka, oferuje jednak trójdrożne zasilanie w amunicję. Pozwala to na użycia amunicji przeciwpancernej, odłamkowej oraz programowalnej. Przy zasilaniu dwudrożnym i przy wykorzystaniu amunicji programowalnej zastępuje ona dużo tańsza odłamkową. Armata ta jest używana w bwp Puma (załogową Lance obejrzeć można w materiale o General Dynamics). Kolejny interesujący produkt z Dusseldorfu to nowy karabin maszynowy kalibru 12,7mm NATO (0.50 BMG). Jego interesująca cechą jest wyposażenie w montaż czyniący go kompatybilnym z wszelkimi podstawami dla Browninga M2 (na zdjęciu zamontowany jest w standardowym module Kongsberg Protector).
Holenderskie Wojska Lądowe poszukiwać będą nowych transporterów opancerzonych, następców M113. Rheinmetall przygotował odnowionego Mardera, podczas gdy zakłady FFG (odpowiedzialne m.in. za Bueffela - maszynę inżynieryjną na bazie Leoparda 2) proponują nowy wóz PMMC G5 (premiera targów). Ten ostatni podobnie jak ASCOD schowany był pod maskowaniem, które uniemożliwiało przyjrzenie się wozowi. Boxer po przyjrzeniu się z biska sprawia wrażenie bardzo masywnego, jednak wiadomym jest, iż wymienne moduły nie są tak dobrym pomysłem jak by mogło się wydawać. Taka konstrukcja wymusza wzmocnieni podwozia, które przenosi wszelkie naprężenia, co zaś prowadzi do zwiększania masy, kto. Co, do jakości zabudowy i jej przemyślenia trudno mieć jednak zastrzeżenia. Niemcy udowadniają, iż są w światowej czołówce, jeśli chodzi o przemysł pancerny, zwłaszcza w kategorii pojazdów gąsiennicowych.
http://www.youtube.com/watch?v=6zpSbDrH9k8
Amerykańskie wozy opancerzona mają w sobie coś charakterystycznego. Navistar sprzedający swoje pojazdy pod marka Internacional (producent m.in. MaxxPro) zaprezentował dwa samochody opancerzone. Internacional Saratoga to wóz podobny w koncepcji do M-ATV jednak nieco lżejszy (bliżej mu do powstającego L-ATV). Drugim wozem był zupełnie lekki Special Operations Tactical Vehicle. Będący w istocie opancerzonym pick-upem wóz raczej budzi skojarzenia z biednymi armiami używających Toyot niż z siłami specjalnymi. Wewnątrz jednak oba wozy sprawiają wrażenie przemyślanych i ergonomicznych.
Oshkosh wystawił swojego sztandarowego obecnie M-ATV Special Forces Vehicle oraz M-ATV Ambulance (tylko na pokazie dynamicznym). Ten ostatni jest o tyle interesujący, iż posiada sporo większą dopuszczalna masę całkowitą. Na stoisku Plasna znalazł się również lżejszy, oparty na komercyjnym podwoziu Sand Cat. Plasan prezentował na nim system ekranów będących alternatywą dla ażurowych konstrukcji (prętowych czy siatek).
Na wystawie US Army zaprezentowano standardowego M-ATV (wraz z gunner protection kit) oraz Strykera. Ten ostatni pomimo stosunkowo prostej konstrukcji posiada kilka ciekawych rozwiązań. Szczególnie spodobało mi się stanowisko dowódcy/operatora zsmu. Oprócz ekranu zsmu Protector posiada on zestaw peryskopów znacznie polepszających świadomość sytuacyjną (słaba orientacja w otoczeniu jest często podnoszona przez przeciwników zsmu, jak widać jest to problem do obejścia).
http://www.youtube.com/watch?v=mHxyHOUA8DQ
Eurosatory są targami lądowymi jednak znalazło się również miejsce dla śmigłowców. Eurocopter zaprezentował wojskowa wersje śmigłowca Fennec oraz EC645 (czyli wojskowa wersja EC145). Dla mnie interesujący był zwłaszcza ten ostatni. Na tej platformie powstał UH-72 Lakota, wrażenie zrobiło na mnie zagospodarowanie wnętrza, które (obok 2 pilotów) pozwala na zabranie do 9 żołnierzy na bezpiecznych fotelach (typowo skonfigurowany Blackhawk zabiera 13 – lub 11 + 2 strzelców).
Na wystawie francuskich sił zbrojnych obejrzeć można było NH-90, liczby tego nie oddają jednak maszyna ma dużo większa kabinę niż wspomniany Blackhawk. Maszyna typowo może być skonfigurowana dla 14 żołnierzy z wolną przestrzenią na wysokości drzwi bocznych do przewozu ładunku lub miejscem dla 2 strzelców
Myśląc o śmigłowcach pamiętać również należy o uzbrojeniu. Na stoisku FN Herestal obejrzeć można było lotniczy karabin maszynowy GAU-21 znany także, jako M3M. Zestaw obejmuje obok samego karabinu (pochodnej M2) podstawę obrotową tłumiąca odrzut oraz zasobnik amunicji. Szybkostrzelność teoretyczna wynosi 1100 rpm, nie jest to może tyle, co w przypadku GAU-17 / M134 (typowo 3000 rpm, maksymalnie 6000 rpm) jednak większy kaliber pozwala na ostrzeliwanie wroga z większej odległości. Karabiny te stanowią wyposażenie m.in. SH-60 US Navy czy Lynxów British Army.
Niemiecki przemysł pancerny, jeśli o nim mowa - to oczywiście Leopard 2. Na targach obejrzeć można było zarówno propozycje KMW (Leopard 2A6M CAN) jak i Rheinmetall (MBT Revolution). Muszę napisać, iż Revolution zrobił na mnie ogromne wrażenie to jednak KMW wygrywa, jeśli weźmiemy pod uwagę przetestowanie bojowe rozwiązań czy dostępność serwisu. Jeśli Polska zmodernizuje swoje czołgi wraz z KMW zostaniemy włączeniu w system wsparcia tego wozu obejmujący większość użytkowników. Duża różnica w podejściu do zwiedzających. U Rheinmetalla zaproszono mnie do wnętrza wozu i pokazano chyba wszystko, co było do pokazania. U KMW, gdy zrobiłem zdjęcie kamery cofania Leoparda (znalazła się na liście wymagań Wojsk Lądowych upublicznionej na Borsuku 2012, uznałem, iż będzie dobrą ilustracją do artykułu) kazano mi je wykasować.
Dodatkową zaletą oferty Rheinmetalla jest wieża Lance (dostępna w wersjach załogowej i bezzałogowej) - oparta na tych samych przyrządach obserwacyjnych, sko oraz interfejsie człowiek-maszyna, co MBT Revolution. Wieża ta mogłaby trafić na nową wersję Rosomaka. Imponująca jest również armata używa w wieży. Strzela ona amunicją wymienną z ATK Bushmaster II z Rosomaka, oferuje jednak trójdrożne zasilanie w amunicję. Pozwala to na użycia amunicji przeciwpancernej, odłamkowej oraz programowalnej. Przy zasilaniu dwudrożnym i przy wykorzystaniu amunicji programowalnej zastępuje ona dużo tańsza odłamkową. Armata ta jest używana w bwp Puma (załogową Lance obejrzeć można w materiale o General Dynamics). Kolejny interesujący produkt z Dusseldorfu to nowy karabin maszynowy kalibru 12,7mm NATO (0.50 BMG). Jego interesująca cechą jest wyposażenie w montaż czyniący go kompatybilnym z wszelkimi podstawami dla Browninga M2 (na zdjęciu zamontowany jest w standardowym module Kongsberg Protector).
Holenderskie Wojska Lądowe poszukiwać będą nowych transporterów opancerzonych, następców M113. Rheinmetall przygotował odnowionego Mardera, podczas gdy zakłady FFG (odpowiedzialne m.in. za Bueffela - maszynę inżynieryjną na bazie Leoparda 2) proponują nowy wóz PMMC G5 (premiera targów). Ten ostatni podobnie jak ASCOD schowany był pod maskowaniem, które uniemożliwiało przyjrzenie się wozowi. Boxer po przyjrzeniu się z biska sprawia wrażenie bardzo masywnego, jednak wiadomym jest, iż wymienne moduły nie są tak dobrym pomysłem jak by mogło się wydawać. Taka konstrukcja wymusza wzmocnieni podwozia, które przenosi wszelkie naprężenia, co zaś prowadzi do zwiększania masy, kto. Co, do jakości zabudowy i jej przemyślenia trudno mieć jednak zastrzeżenia. Niemcy udowadniają, iż są w światowej czołówce, jeśli chodzi o przemysł pancerny, zwłaszcza w kategorii pojazdów gąsiennicowych.
http://www.youtube.com/watch?v=6zpSbDrH9k8
Amerykańskie wozy opancerzona mają w sobie coś charakterystycznego. Navistar sprzedający swoje pojazdy pod marka Internacional (producent m.in. MaxxPro) zaprezentował dwa samochody opancerzone. Internacional Saratoga to wóz podobny w koncepcji do M-ATV jednak nieco lżejszy (bliżej mu do powstającego L-ATV). Drugim wozem był zupełnie lekki Special Operations Tactical Vehicle. Będący w istocie opancerzonym pick-upem wóz raczej budzi skojarzenia z biednymi armiami używających Toyot niż z siłami specjalnymi. Wewnątrz jednak oba wozy sprawiają wrażenie przemyślanych i ergonomicznych.
Oshkosh wystawił swojego sztandarowego obecnie M-ATV Special Forces Vehicle oraz M-ATV Ambulance (tylko na pokazie dynamicznym). Ten ostatni jest o tyle interesujący, iż posiada sporo większą dopuszczalna masę całkowitą. Na stoisku Plasna znalazł się również lżejszy, oparty na komercyjnym podwoziu Sand Cat. Plasan prezentował na nim system ekranów będących alternatywą dla ażurowych konstrukcji (prętowych czy siatek).
Na wystawie US Army zaprezentowano standardowego M-ATV (wraz z gunner protection kit) oraz Strykera. Ten ostatni pomimo stosunkowo prostej konstrukcji posiada kilka ciekawych rozwiązań. Szczególnie spodobało mi się stanowisko dowódcy/operatora zsmu. Oprócz ekranu zsmu Protector posiada on zestaw peryskopów znacznie polepszających świadomość sytuacyjną (słaba orientacja w otoczeniu jest często podnoszona przez przeciwników zsmu, jak widać jest to problem do obejścia).
http://www.youtube.com/watch?v=mHxyHOUA8DQ
Eurosatory są targami lądowymi jednak znalazło się również miejsce dla śmigłowców. Eurocopter zaprezentował wojskowa wersje śmigłowca Fennec oraz EC645 (czyli wojskowa wersja EC145). Dla mnie interesujący był zwłaszcza ten ostatni. Na tej platformie powstał UH-72 Lakota, wrażenie zrobiło na mnie zagospodarowanie wnętrza, które (obok 2 pilotów) pozwala na zabranie do 9 żołnierzy na bezpiecznych fotelach (typowo skonfigurowany Blackhawk zabiera 13 – lub 11 + 2 strzelców).
Na wystawie francuskich sił zbrojnych obejrzeć można było NH-90, liczby tego nie oddają jednak maszyna ma dużo większa kabinę niż wspomniany Blackhawk. Maszyna typowo może być skonfigurowana dla 14 żołnierzy z wolną przestrzenią na wysokości drzwi bocznych do przewozu ładunku lub miejscem dla 2 strzelców
Myśląc o śmigłowcach pamiętać również należy o uzbrojeniu. Na stoisku FN Herestal obejrzeć można było lotniczy karabin maszynowy GAU-21 znany także, jako M3M. Zestaw obejmuje obok samego karabinu (pochodnej M2) podstawę obrotową tłumiąca odrzut oraz zasobnik amunicji. Szybkostrzelność teoretyczna wynosi 1100 rpm, nie jest to może tyle, co w przypadku GAU-17 / M134 (typowo 3000 rpm, maksymalnie 6000 rpm) jednak większy kaliber pozwala na ostrzeliwanie wroga z większej odległości. Karabiny te stanowią wyposażenie m.in. SH-60 US Navy czy Lynxów British Army.
środa, 31 października 2012
Eurosatory 2012 – cz. 2
http://www.youtube.com/watch?v=sSeGdf-PKB0
Włoski przemysł zbrojeniowy trzyma się nieźle. Ciekawe jest, iż w odróżnieniu od sporej części Europy wciąż ma charakter narodowy. Króluje Centauro (czytamy " Czentauro") w różnych wersjach: rozpoznawcza Freccia (czyli Explorer), hiszpański wzt oraz prototypy wozu artyleryjskiego i przeciwlotniczego (ten ostatni ma działać w zespole 3 wozów - 2 z armatami i radarami kontroli ognia oraz jeden wóz dowodzenia z radarem wykrywania celów). Warto przyjrzeć się jak powinna wyglądać rodzina kołowych transporterów, takiej mnogości wersji u nas pewnie jeszcze długo nie zobaczymy. Na Centauro oczywiście świat się nie kończy - zademonstrowano ponadto transporter SuperAV, (który zostanie wystawiony w konkursie, na kto dla USMC) oraz brazylijski transporter Guarani. Wystawę uzupełnia klasyczny już LMV (w trzech wersjach) oraz transporter VTTM.
http://www.youtube.com/watch?v=4sWUks7pLME
Siła armii francuskiej od wielu lat opiera się w dużej części na stosunkowo lekkich wozach kołowych, obecnie ta specjalizacja jeszcze się pogłębia. Jedynymi wozami gąsienicowymi pozostaną czołgi AMX-56 Leclerc. Wydarzeniem wystawy była premiera wozu Panhard CRAB (Combat Reconnaissance Armored Buggy). Jest to bardzo interesujący pojazd łączący (stosunkowo) lekką konstrukcję i dużą mobilność z opancerzeniem i siłą ognia na poziomie dużego kto. Nowy pojazd uzupełniony został innymi konstrukcjami Panharda - zmodernizowanym EBRC (nowa wieża, wóz po raz pierwszy pokazano w 2010), lekki pływający VBL (bardzo podobny do tureckiej Cobry) oraz jego lżejszą wersję dla sił specjalnych i dalekiego rozpoznania - VAP, (dlaczego nie zainteresowano się tym wozem w kontekście lekkiego wozu ATV dla WL?).
Największym konkurentem Panharda jest Renault. Jest on producentem rodziny wozów 4x4 i 6x6 VAB (obejmująca trzy generacje i dedykowane modele dla różnych odbiorców rodzina jest naprawdę spora) oraz chyba jeszcze liczniejszej, dzielącej się na dwa szeregi (lekki i ciężki) Renault Sherpa demonstrowany w chyba wszelkich możliwych wersjach wyposażenia. Uzupełnieniami wystawy były pojazdy nieco mniej u nas znanego AMCATa.
Na wystawie francuskich sił zbrojnych pokazano VBCI, (czyli nowy, perspektywiczny, kołowy bwp francuskich WL) oraz klasycznego VAB 4x4 (warto go porównać z demonstrowaną u Renault wersją Afgańską).
http://www.youtube.com/watch?v=6TG_qC6oENQ
Zestaw pojazdów w kolorze piaskowym... Od najmniejszego. Polaris prezentuje nowy lekki pojazd zbudowany przy współpracy amerykańskich sił specjalnych. Jeśli potrzeba czegoś lekkiego do przerzutu śmigłowcem - to może być to. Pojazd dostępny jest w dwu wersjach - z jednym oraz dwoma rzędami siedzeń. Wozik ma modułowy system montażu wyposażenia, brakuje tylko uchwytów na broń maszynową - ale producent ich nie zapewnia (!). Mimo wszystko ciekawa propozycja.
Jeep J8 - dość ciekawy pojazd jednak na pierwszy rzut oka widać, że jest to jedynie niezbyt skutecznie zmilitaryzowany pojazd cywilny. Owszem wygląda ciekawie jednak plastikowe elementy deski rozdzielczej i przełączniki rodem prosto z cywila raczej nie sprawdzą się w wozie dla wojska (a w szczególności w wozie uderzeniowym dla sił specjalnych - bo w takim wariancie był jeden z prezentowanych J8).
Supaacat - kolejny na pierwszy rzut oka fajny pojazd, który odpada w szczegółach. W tym wypadku czepię się koncepcji tak dużego wozu, który nie posiada integralnego opancerzenia, owszem, jako w niosek z użycia w Afganistanie dodano płytę pancerną tu i ówdzie jednak przy tej masie i wymiarach wozu powinna ona być lepsza. (nie pomaga tu rozproszenie załogi po różnych częściach wozu). Konstrukcje oparte na koncepcji chronionej cytadeli wydają mi się dużo lepszym pomysłem, nawet na wóz dla dalekiego rozpoznania.
http://www.youtube.com/watch?v=EyDHxVnmW2A
Jeśli ktoś szuka kołowego transportera - jest, z czego wybierać, we wszystkich wielkościach i konfiguracjach. Co to Patria AMV chyba nie wymaga komentarza. Ciekawe było stoisko tureckiego Otokara, na którym zademonstrowano nowy kto ARMA (pojazd ciekawy, ale mocno bym się zastanowił czy wymienił bym się za Rosomaka, od wewnątrz robi mniejsze wrażenie niż od zewnątrz), Kaya (klasa MRAPopodobna) oraz Cobra którą darzę dużą sympatią (i jestem przekonany że lekki, pływający wóz klasy Cobry/VBL bardzo by się przydał Wojsku Polskiemu - choćby jako następca wszelkich specjalistycznych Honkerów dowodzenia czy łączności). Również z Turcji pochodzi Kirpi - czyli już prawdziwy, ciężki MRAP (w wersjach 4x4 i 6x6). Lżejszych wozów nie brakuje, nie zamierzam nawet omawiać ich szczegółowo. Warto jednak zapamiętać nazwę Streit Group - jest to bodaj największy na świecie producent cywilnych samochodów opancerzonych, który zamierza wejść również na rynek militarny.
Włoski przemysł zbrojeniowy trzyma się nieźle. Ciekawe jest, iż w odróżnieniu od sporej części Europy wciąż ma charakter narodowy. Króluje Centauro (czytamy " Czentauro") w różnych wersjach: rozpoznawcza Freccia (czyli Explorer), hiszpański wzt oraz prototypy wozu artyleryjskiego i przeciwlotniczego (ten ostatni ma działać w zespole 3 wozów - 2 z armatami i radarami kontroli ognia oraz jeden wóz dowodzenia z radarem wykrywania celów). Warto przyjrzeć się jak powinna wyglądać rodzina kołowych transporterów, takiej mnogości wersji u nas pewnie jeszcze długo nie zobaczymy. Na Centauro oczywiście świat się nie kończy - zademonstrowano ponadto transporter SuperAV, (który zostanie wystawiony w konkursie, na kto dla USMC) oraz brazylijski transporter Guarani. Wystawę uzupełnia klasyczny już LMV (w trzech wersjach) oraz transporter VTTM.
http://www.youtube.com/watch?v=4sWUks7pLME
Siła armii francuskiej od wielu lat opiera się w dużej części na stosunkowo lekkich wozach kołowych, obecnie ta specjalizacja jeszcze się pogłębia. Jedynymi wozami gąsienicowymi pozostaną czołgi AMX-56 Leclerc. Wydarzeniem wystawy była premiera wozu Panhard CRAB (Combat Reconnaissance Armored Buggy). Jest to bardzo interesujący pojazd łączący (stosunkowo) lekką konstrukcję i dużą mobilność z opancerzeniem i siłą ognia na poziomie dużego kto. Nowy pojazd uzupełniony został innymi konstrukcjami Panharda - zmodernizowanym EBRC (nowa wieża, wóz po raz pierwszy pokazano w 2010), lekki pływający VBL (bardzo podobny do tureckiej Cobry) oraz jego lżejszą wersję dla sił specjalnych i dalekiego rozpoznania - VAP, (dlaczego nie zainteresowano się tym wozem w kontekście lekkiego wozu ATV dla WL?).
Największym konkurentem Panharda jest Renault. Jest on producentem rodziny wozów 4x4 i 6x6 VAB (obejmująca trzy generacje i dedykowane modele dla różnych odbiorców rodzina jest naprawdę spora) oraz chyba jeszcze liczniejszej, dzielącej się na dwa szeregi (lekki i ciężki) Renault Sherpa demonstrowany w chyba wszelkich możliwych wersjach wyposażenia. Uzupełnieniami wystawy były pojazdy nieco mniej u nas znanego AMCATa.
Na wystawie francuskich sił zbrojnych pokazano VBCI, (czyli nowy, perspektywiczny, kołowy bwp francuskich WL) oraz klasycznego VAB 4x4 (warto go porównać z demonstrowaną u Renault wersją Afgańską).
http://www.youtube.com/watch?v=6TG_qC6oENQ
Zestaw pojazdów w kolorze piaskowym... Od najmniejszego. Polaris prezentuje nowy lekki pojazd zbudowany przy współpracy amerykańskich sił specjalnych. Jeśli potrzeba czegoś lekkiego do przerzutu śmigłowcem - to może być to. Pojazd dostępny jest w dwu wersjach - z jednym oraz dwoma rzędami siedzeń. Wozik ma modułowy system montażu wyposażenia, brakuje tylko uchwytów na broń maszynową - ale producent ich nie zapewnia (!). Mimo wszystko ciekawa propozycja.
Jeep J8 - dość ciekawy pojazd jednak na pierwszy rzut oka widać, że jest to jedynie niezbyt skutecznie zmilitaryzowany pojazd cywilny. Owszem wygląda ciekawie jednak plastikowe elementy deski rozdzielczej i przełączniki rodem prosto z cywila raczej nie sprawdzą się w wozie dla wojska (a w szczególności w wozie uderzeniowym dla sił specjalnych - bo w takim wariancie był jeden z prezentowanych J8).
Supaacat - kolejny na pierwszy rzut oka fajny pojazd, który odpada w szczegółach. W tym wypadku czepię się koncepcji tak dużego wozu, który nie posiada integralnego opancerzenia, owszem, jako w niosek z użycia w Afganistanie dodano płytę pancerną tu i ówdzie jednak przy tej masie i wymiarach wozu powinna ona być lepsza. (nie pomaga tu rozproszenie załogi po różnych częściach wozu). Konstrukcje oparte na koncepcji chronionej cytadeli wydają mi się dużo lepszym pomysłem, nawet na wóz dla dalekiego rozpoznania.
http://www.youtube.com/watch?v=EyDHxVnmW2A
Jeśli ktoś szuka kołowego transportera - jest, z czego wybierać, we wszystkich wielkościach i konfiguracjach. Co to Patria AMV chyba nie wymaga komentarza. Ciekawe było stoisko tureckiego Otokara, na którym zademonstrowano nowy kto ARMA (pojazd ciekawy, ale mocno bym się zastanowił czy wymienił bym się za Rosomaka, od wewnątrz robi mniejsze wrażenie niż od zewnątrz), Kaya (klasa MRAPopodobna) oraz Cobra którą darzę dużą sympatią (i jestem przekonany że lekki, pływający wóz klasy Cobry/VBL bardzo by się przydał Wojsku Polskiemu - choćby jako następca wszelkich specjalistycznych Honkerów dowodzenia czy łączności). Również z Turcji pochodzi Kirpi - czyli już prawdziwy, ciężki MRAP (w wersjach 4x4 i 6x6). Lżejszych wozów nie brakuje, nie zamierzam nawet omawiać ich szczegółowo. Warto jednak zapamiętać nazwę Streit Group - jest to bodaj największy na świecie producent cywilnych samochodów opancerzonych, który zamierza wejść również na rynek militarny.
sobota, 27 października 2012
Eurosatory 2012 – cz. 1
Wybaczcie tą nieco spóźnioną relację, na targach byłem wraz z wydawnictwem, którego interesów nie chcę naruszać. Przekonany jestem, iż mimo opóźnienia relacja będzie interesująca.
http://www.youtube.com/watch?v=OAtVjf5MTnk
Rosyjska wystawa przedstawiała się bardzo interesująco. UralVagonZavod pokazał najnowszą wersję eksportową T-90 – czołg T-90S modernizowany (przez miłośników wozów pancernych często określany jako T-90MS) oraz bojowy wóz wsparcia czołgów BMP-T. Bardzo interesujący wydawał mi się również Ural-ZA, czyli powstały w oparciu o rozwiązania zaczerpnięte z ciężarówek pojazd klasy MRAP. Może nie być tego widać na zdjęciach, ale wóz sprawiał bardzo solidne wrażenie. Pojazd z pewnością nie ma mobilności BTR-80, jednak musi za to posiadać znacznie wyższy poziom ochrony (szczególnie przeciwminowej). Z pewnością wozy tej klasy przydadzą się Rosjanom na niespokojnym kaukazie czy innych zapalnych miejscach. Wystawa Ukraińska wyglądała mniej przekonująco. O ile Opłot nie robił specjalnego wrażenia, to BTR-4 wyglądał już jak jakaś totalna pomyłka. Nie dziwi, iż odbiorcy skarżą się, na jakość wykonania wozów.
http://www.youtube.com/watch?v=TdGJFpBOzYc
Zapewne wielu czytelników nie zdaje sobie sprawy w jak dużym stopniu General Dynamics kontroluje europejskie przedsiębiorstwa, ze szczególnym naciskiem na branżę pancerną. GDLS Europe zaprezentowało bwp ASCOD (niestety ubrany w zestaw maskujący, co utrudnia przyjrzenie się detalom). Pojazd ten posiada ciekawy patent w postaci kopuły obserwacyjnej z zestawem peryskopów dla dowódcy desantu. Proste rozwiązanie mimo ograniczonego przez wieżę pola widzenia znacznie zwiększa świadomość sytuacyjną. Wozem, na który kierowano największą uwagę była najnowsza Piranha (wyposażona w wieżę załogową Rheinmetall Lance). Pojazd o masie ponad 30 ton ma być 4 do 5 razy tańszy w eksploatacji od wozów gąsiennicowych tej samej klasy (czyli klasy bwp ASCOD). Wystawę uzupełniały zmodernizowany LAV III (obok współczesnych kto robi wrażenie bardzo drobnego) oraz samochody pancerne – Duro (nośnik laboratorium broni ABC) oraz Eagle w wersjach 4x4 i 6x6. Eagle 4x4 był pokazywany w Polsce m.in. siłom specjalnym, jednak konkurencja ze strony M-ATV jest mocna.
Sporo nowości pokazał Rafael z jego rodziną wież bezzałogowych Samson. Mini-Samson pokazany został w wersjach: z dwoma lufami (granatnik oraz km), z dość nietypowym na zachodzie karabinem KPV kalibru 14,5 mm oraz w wersji „niezabijającej”. Duży Samson unowoczesniony został do wersji Mk 2 (mocno inspirowanej Hitfistem-OWS). Nie zabrakło również systemów aktywnej ochrony Trophy (dla kto) oraz Mini-Trophy (dla lekkich pojazdów 4x4).
http://www.youtube.com/watch?v=oc9cXZxJi-w
BAE Systems pokazał kilka ciekawych pojazdów pancernych. Południowoafrykański odział opracował kolejny wóz z rodziny pojazdów zapewniających większą odporność przeciw minom i fugasom – RG-35. Pojazd ten wpisuje się w trend odchodzenia od typowych MRAPów w stronę większej mobilności w trudnym terenie. Ze Szwecji na wystawie zademonstrowano klasyczne produkty koncernu – dwuczłonowy transporter Bv-206 oraz podwozie CV-90 Armadillo (najnowsza odmiana popularnego bwp). Wystawę uzupełniała super lekka haubica M777. Na ekspozycji zewnętrznej znalazło się miejsce dla haubicy samobieżnej Archer, choć jest to stosunkowo lekka konstrukcja wyposażona jest w całkowicie zautomatyzowany mechanizm ładowania amunicji. Zarówno Archer jak i CV-90 wyposażone były w zsmu produkcji Konsberga. Zainteresowanie budził przede wszystkim podwójny moduł z granatnikiem oraz km i jednocześnie zdublowanymi stanowiskami kontrolnymi (moduły te zamówiła Kanada).
http://www.youtube.com/watch?v=zKIy6kVuC7c
Polskie przedsiębiorstwa na Eurosatory wystąpiły podzielone. Bumar zademonstrował się na ładnym, ale pozbawionym większych eksponatów stanowisku. Andersa pokazano na stoisku CMI Defence z wielką belgijską flagą centralnie nad nim. Nikt nie zadbał o obecność przedstawicieli OBRUM obok wozu tak więc nawet, jeśli ktoś by chciał nie miał szansy się o nim dowiedzieć coś więcej. Wspólne stanowisko HSW, WB Group, AMZ Kutno i WZMS wyglądało dużo bardziej interesująco. Obejrzeć na nim można było Rosomaka-M1M, (który przyciągał chyba największe zainteresowanie), Żubra w wersji rozpoznawczej dla dywizjonu Krab, (kto wpadł na pomysł by z wozu o sylwetce większej od Rosomaka robić wóz dla rozpoznania?) oraz Raka na podwoziu gąsienicowym. Ekspozycje uzupełniały bsl Flyeye oraz modele systemów HSW. Oddzielne stanowisko posiadała również firma Szczęśniak, która zademonstrowała stworzonego na bazie Tatry 815-7 8x8 Mamuta, (co ciekawe wóz miał zamontowany zsmu Kobuz). Na stosiku Tary obok zmilitaryzowanej Tatry Phonix znalazło się miejsce dla wozu patrolu rozminowania opartego o Tatrę 815-7 4x4. Wóz ten zbudowany został przy współpracy firm Jakusz (zbiornik do przewozu niewybuchów) oraz Szczęśniak (zabudowa).
http://www.youtube.com/watch?v=OAtVjf5MTnk
Rosyjska wystawa przedstawiała się bardzo interesująco. UralVagonZavod pokazał najnowszą wersję eksportową T-90 – czołg T-90S modernizowany (przez miłośników wozów pancernych często określany jako T-90MS) oraz bojowy wóz wsparcia czołgów BMP-T. Bardzo interesujący wydawał mi się również Ural-ZA, czyli powstały w oparciu o rozwiązania zaczerpnięte z ciężarówek pojazd klasy MRAP. Może nie być tego widać na zdjęciach, ale wóz sprawiał bardzo solidne wrażenie. Pojazd z pewnością nie ma mobilności BTR-80, jednak musi za to posiadać znacznie wyższy poziom ochrony (szczególnie przeciwminowej). Z pewnością wozy tej klasy przydadzą się Rosjanom na niespokojnym kaukazie czy innych zapalnych miejscach. Wystawa Ukraińska wyglądała mniej przekonująco. O ile Opłot nie robił specjalnego wrażenia, to BTR-4 wyglądał już jak jakaś totalna pomyłka. Nie dziwi, iż odbiorcy skarżą się, na jakość wykonania wozów.
http://www.youtube.com/watch?v=TdGJFpBOzYc
Zapewne wielu czytelników nie zdaje sobie sprawy w jak dużym stopniu General Dynamics kontroluje europejskie przedsiębiorstwa, ze szczególnym naciskiem na branżę pancerną. GDLS Europe zaprezentowało bwp ASCOD (niestety ubrany w zestaw maskujący, co utrudnia przyjrzenie się detalom). Pojazd ten posiada ciekawy patent w postaci kopuły obserwacyjnej z zestawem peryskopów dla dowódcy desantu. Proste rozwiązanie mimo ograniczonego przez wieżę pola widzenia znacznie zwiększa świadomość sytuacyjną. Wozem, na który kierowano największą uwagę była najnowsza Piranha (wyposażona w wieżę załogową Rheinmetall Lance). Pojazd o masie ponad 30 ton ma być 4 do 5 razy tańszy w eksploatacji od wozów gąsiennicowych tej samej klasy (czyli klasy bwp ASCOD). Wystawę uzupełniały zmodernizowany LAV III (obok współczesnych kto robi wrażenie bardzo drobnego) oraz samochody pancerne – Duro (nośnik laboratorium broni ABC) oraz Eagle w wersjach 4x4 i 6x6. Eagle 4x4 był pokazywany w Polsce m.in. siłom specjalnym, jednak konkurencja ze strony M-ATV jest mocna.
Sporo nowości pokazał Rafael z jego rodziną wież bezzałogowych Samson. Mini-Samson pokazany został w wersjach: z dwoma lufami (granatnik oraz km), z dość nietypowym na zachodzie karabinem KPV kalibru 14,5 mm oraz w wersji „niezabijającej”. Duży Samson unowoczesniony został do wersji Mk 2 (mocno inspirowanej Hitfistem-OWS). Nie zabrakło również systemów aktywnej ochrony Trophy (dla kto) oraz Mini-Trophy (dla lekkich pojazdów 4x4).
http://www.youtube.com/watch?v=oc9cXZxJi-w
BAE Systems pokazał kilka ciekawych pojazdów pancernych. Południowoafrykański odział opracował kolejny wóz z rodziny pojazdów zapewniających większą odporność przeciw minom i fugasom – RG-35. Pojazd ten wpisuje się w trend odchodzenia od typowych MRAPów w stronę większej mobilności w trudnym terenie. Ze Szwecji na wystawie zademonstrowano klasyczne produkty koncernu – dwuczłonowy transporter Bv-206 oraz podwozie CV-90 Armadillo (najnowsza odmiana popularnego bwp). Wystawę uzupełniała super lekka haubica M777. Na ekspozycji zewnętrznej znalazło się miejsce dla haubicy samobieżnej Archer, choć jest to stosunkowo lekka konstrukcja wyposażona jest w całkowicie zautomatyzowany mechanizm ładowania amunicji. Zarówno Archer jak i CV-90 wyposażone były w zsmu produkcji Konsberga. Zainteresowanie budził przede wszystkim podwójny moduł z granatnikiem oraz km i jednocześnie zdublowanymi stanowiskami kontrolnymi (moduły te zamówiła Kanada).
http://www.youtube.com/watch?v=zKIy6kVuC7c
Polskie przedsiębiorstwa na Eurosatory wystąpiły podzielone. Bumar zademonstrował się na ładnym, ale pozbawionym większych eksponatów stanowisku. Andersa pokazano na stoisku CMI Defence z wielką belgijską flagą centralnie nad nim. Nikt nie zadbał o obecność przedstawicieli OBRUM obok wozu tak więc nawet, jeśli ktoś by chciał nie miał szansy się o nim dowiedzieć coś więcej. Wspólne stanowisko HSW, WB Group, AMZ Kutno i WZMS wyglądało dużo bardziej interesująco. Obejrzeć na nim można było Rosomaka-M1M, (który przyciągał chyba największe zainteresowanie), Żubra w wersji rozpoznawczej dla dywizjonu Krab, (kto wpadł na pomysł by z wozu o sylwetce większej od Rosomaka robić wóz dla rozpoznania?) oraz Raka na podwoziu gąsienicowym. Ekspozycje uzupełniały bsl Flyeye oraz modele systemów HSW. Oddzielne stanowisko posiadała również firma Szczęśniak, która zademonstrowała stworzonego na bazie Tatry 815-7 8x8 Mamuta, (co ciekawe wóz miał zamontowany zsmu Kobuz). Na stosiku Tary obok zmilitaryzowanej Tatry Phonix znalazło się miejsce dla wozu patrolu rozminowania opartego o Tatrę 815-7 4x4. Wóz ten zbudowany został przy współpracy firm Jakusz (zbiornik do przewozu niewybuchów) oraz Szczęśniak (zabudowa).
środa, 24 października 2012
Włoskie Wojska Lądowe
Dziś przyjrzymy się włoskim Wojskom Lądowym, a ściślej jej operacyjnej części. Uprzedzając: Tak wiem, że regiment to pułk, jednak postanowiłem utrzymać oryginalną pisownię, ponieważ włoskie regimenty są raczej odpowiednikami naszych (dość dużych) batalionów batalionów. Chcąc się skupić na jednostkach bojowych pominąłem elementy wsparcia. Kto jest nimi zainteresowany, niech poszuka a na pewno znajdzie.
Dowództwo Alpejskie
- 6 Regiment Alpejski "Btg Bassano" (Innichen)
- 4 Alpejski Regiment Spadochronowy (Verona) (Siły Specjalne)
- Dowództwo Dywizji Tridentina (bez przypisanych jednostek) (Bolzano)
- Brygada Alpejska Taurinense (Turin)
- 1 Regiment Kawalerii "Nizza Cavalleria" (Pinerolo) - Centauro / Puma 4x4
- 2 Regiment Alpejski "Btg Saluzzo" (Cuneo) - Bv206S / Puma 6x6
- 3 Regiment Alpejski "Btg Susa" (Pinerolo) - Bv206S / Puma 6x6
- 9 Regiment Alpejski "Btg l'Aquila" (L'Aquila) - Bv206S / Puma 6x6
- 1 Regiment Artylerii Górskiej "Grp Aosta" (Fossano) - 24 FH-70
- Brygada Alpejska Julia (Udine)
- 5 Regiment Alpejski "Btg Morbegno" (Sterzing) (South Tyrol) - Bv206S / Puma 6x6
- 7 Regiment Alpejski "Btg Feltre" (Belluno) - Bv206S / Puma 6x6
- 8 Regiment Alpejski "Btg Tolmezzo" (Cividale) - Bv206S / Puma 6x6
- 1 Regiment Artylerii Górskiej "Grp Conegliano" (Tolmezzo) - 24 FH-70
Subskrybuj:
Posty (Atom)

