Od momentu powstania czołgów trwa wyścig pancerz - pocisk. Do końca lat 40tych był on prowadzony drogą prostego zwiększania grubości pancerza. Pierwszą zmianę wymusiło masowe wprowadzenia do wyposażenia armii ręcznych granatników przeciwpancernych (rgppanc) oraz przeciwpancernych pocisków kierowanych (ppk). Stosowanie głowic kumulacyjnych (HEAT) spowodowało konieczność zmian w architekturze pancerza. Zamiast odlewów, lub spawanych płyt walcowanej stali pojawiły się pancerze z wkładami zawierającymi elementy ceramiczne, oraz gumowe. Prekursorami w nowym podejściu do osłony pojazdów okazali się być Sowieci, którzy już w T-64A (1975) zastosowali powyższe rozwiązanie Cezurą stałą się wojna Yom Kippur (1973) która pokazała jak niebezpieczne mogą być nośniki głowic kumulacyjnych.
wtorek, 28 grudnia 2010
Aktywne Systemy Ochrony (APS)
Od momentu powstania czołgów trwa wyścig pancerz - pocisk. Do końca lat 40tych był on prowadzony drogą prostego zwiększania grubości pancerza. Pierwszą zmianę wymusiło masowe wprowadzenia do wyposażenia armii ręcznych granatników przeciwpancernych (rgppanc) oraz przeciwpancernych pocisków kierowanych (ppk). Stosowanie głowic kumulacyjnych (HEAT) spowodowało konieczność zmian w architekturze pancerza. Zamiast odlewów, lub spawanych płyt walcowanej stali pojawiły się pancerze z wkładami zawierającymi elementy ceramiczne, oraz gumowe. Prekursorami w nowym podejściu do osłony pojazdów okazali się być Sowieci, którzy już w T-64A (1975) zastosowali powyższe rozwiązanie Cezurą stałą się wojna Yom Kippur (1973) która pokazała jak niebezpieczne mogą być nośniki głowic kumulacyjnych.
niedziela, 26 grudnia 2010
Nowy Rosomak-WSRiD
Rosomak-WSRiD, nośnik Wielosensorowego Systemu Rozpoznania i Dozorowania – W wyniku postępowania z dnia 18 listopada 2010 konsorcjum Elbitu-Tadirana z Hajfy w Izraelu i Wojskowego Instytutu Łączności z Zegrza do końca sierpnia 2011 ma przekazać siłom zbrojnym dwa wielosensorowe systemy rozpoznania i dozorowania. Jest to system, na który składać się będzie wyposażenie pod postacią zainstalowanych na wysuwanym, teleskopowym maszcie kamer termowizyjnej i telewizyjnej, radaru pola walki oraz dalmierza laserowego. Ponadto w skład systemu wejdą komputery z oprogramowaniem i monitorami do zobrazowania sytuacji oraz po trzy bezzałogowe samoloty rozpoznawcze klasy mini z konsolą operatorską (startujące z ręki). Wozy będą posiadać urządzenia obrony własnej – czujniki sejsmiczne i akustyczne. Większość optoelektroniki oraz bezzałogowe dostarczy izraelski lider konsorcjum. WIŁ zajmie się zabudową bazowych Rosomaków (używane wozy otrzymane od Wojsk Lądowych), okablowaniem, integracją urządzeń pokładowych, oprogramowaniem i przygotowaniem do badań oraz odbioru. Koszt konwersji dwóch wozów to 49,847 miliona złotych. Cena ustalona została w wyniku aukcji elektronicznej, którą przeprowadził Departament Zaopatrywania Sił Zbrojnych MON. W licytacji uczestniczyły dwa konsorcja. Elbit-WIŁ wystartował z ceną 64,39 miliona złotych zaś polskie konsorcjum składające się ze spółek MAW Telecom International, AMZ Kutno i WB Electronics z ceną 79,64 miliona złotych.
piątek, 24 grudnia 2010
Wesołych świąt!

Wszystkim czytelnikom mojego bloga z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę dużo radości z czasu spędzonego w rodzinnym gronie przy wigilijnym stole. Niech to będzie czas zgody i serdeczności, a także odpoczynek od codzienności. Wszystkim tym którzy spędzą święta z dala od rodzin ze względu na obowiązki, życzę aby cało wrócili po ich wypełnieniu. Są ludzie którzy o was myślą, pamiętajcie o tym.
WPB Anders
Wielozadaniowa Platforma Bojowa Anders to projekt podwozia, które stać się ma podstawą dla zunifikowanej rodziny gąsienicowych wozów opancerzonych. Koncepcja Andersa wypracowana została w ramach Polskiej Wizji Przyszłego Pola Walki (bliska w swoich konkluzjach do skasowanego amerykańskiego programu Future Combat Systems). Według wizji tej podstawą Wojsk Lądowych staną się Brygady Zmechanizowane wyposażone w wozy bojowe oparte na jednej platformie kołowej (KTO Rosomak) lub gąsienicowej (jak WPB Anders wcześniej rozważano również zmodernizowane wozy BWP-1M Puma). Brygady te nie będą posiadać czołgów podstawowych.
Więcej...
środa, 22 grudnia 2010
Neue Gepanzerte Plattformen
NGP (czyli Neue Gepanzerte Plattformen) był projektem, który wystartował w 1990 i w pewnych swych elementach był kontynuowany aż do 2002. Jego zadaniem było opracowanie niemieckiej "platformy pancernej nowej generacji”, czyli następcy rodziny Leopard 2. Głównym koordynatorem był Krauss-Maffei Wegmann. W okolicach 1992 powstały stanowiska badawcze, zaś w 1998 makieta przedziału załogowego, na której testowano koncepcję dwuosobowej załogi pracującej przy wspomaganiu systemów gwarantujących automatyczną obróbkę informacji. Najważniejszą nowością była zupełnie odmieniona architektura systemu tworzącego świadomość sytuacyjną załogi na wzór systemów stosowanych na statkach powietrznych z kontrolerami HOTAS oraz hełmami typu lotniczego. Hełmy te posiadać miały zintegrowane wskaźniki oraz stereoskopowe wyświetlanie obrazu powstałego z obróbki informacji spływających z sensorów pojazdu.
Więcej...
poniedziałek, 20 grudnia 2010
Karabin maszynowy czeskiej armii
Po cichu, bez większego rozgłosu (jaki towarzyszy np. CZ S805A) Czesi wprowadzają nowy karabin maszynowy.

Karabinem tym jest strzelająca nabojem 7,62x51mm wersja popularnego karabinka maszynowego Minimi. Pierwotnie skonstruowana na zamówienie amerykańskich sił specjalnych konstrukcja przyjęta na uzbrojenie jako Mk 48 zastąpiła cięższe karabiny maszynowe.

Kaliber: 7,62x51mm NATO
Sposób działania: przez odprowadzenie części gazów prochowych, strzela z zamka otwartego
Długość całkowita: 1015 mm
Szerokość: 128mm
Masa: 8,4 kg
Masa lufy: 2,16 kg
Długość lufy: 502mm
Typ kolby: stała, polimerowa
Szybkostrzelność teoretyczna: 680 to 800 strzałów na minutę
Zasilanie: z taśmy
Zasięg skuteczny: 1000 m

Karabinem tym jest strzelająca nabojem 7,62x51mm wersja popularnego karabinka maszynowego Minimi. Pierwotnie skonstruowana na zamówienie amerykańskich sił specjalnych konstrukcja przyjęta na uzbrojenie jako Mk 48 zastąpiła cięższe karabiny maszynowe.

Kaliber: 7,62x51mm NATO
Sposób działania: przez odprowadzenie części gazów prochowych, strzela z zamka otwartego
Długość całkowita: 1015 mm
Szerokość: 128mm
Masa: 8,4 kg
Masa lufy: 2,16 kg
Długość lufy: 502mm
Typ kolby: stała, polimerowa
Szybkostrzelność teoretyczna: 680 to 800 strzałów na minutę
Zasilanie: z taśmy
Zasięg skuteczny: 1000 m
wtorek, 14 grudnia 2010
Przyszłość HSW
Nie tak dawno temu przeczytać można było o zmianach w planach konsolidacji Polskiego przemysłu zbrojeniowego. Huta Stalowa Wola, która miała wejść w skład holdingu Bumar (a ściślej jego dywizji Ląd zajmującej się produkcją sprzętu pancernego) wybija się na niezależność. Taki bieg spraw nie powinien dziwić nikogo znającego portfel zamówień poszczególnych zakładów.
Huta Stalowa Wola realizuje obecnie szereg programów powiązanych z wyminą wyposażenia artyleryjskiego Wojsk Lądowych:
- WR-40 Langusta - Program zakupu zmodernizowanych 122mm wyrzutni rakietowych, kolejne wozy trafiają obecnie do jednostek wojskowych. Choć wywodzi się z nie nowej już wyrzutni BM-21 Grad wraz z nową amunicją (w tym kasetową, która jest kupowana w największych ilościach) ma duża wartość na współczesnym polu walki.
- armatohaubica Krab - W ramach programu Regina przygotowywany jest testowy moduł ogniowy, który składać się ma z 6 armatohaubic (4 nowych, 2 przebudowanych z prototypów), wozu dowodzenia oraz wozów do przewozu amunicji i obsługi. Pomyślnie zakończone testy mają otworzyć drogę do produkcji seryjnej oraz zakupów według planów ok 48 haubic. Wojska Lądowe od lat czekają na nowoczesny system tego typu.
- WR-300 Homar - System rakietowy planowany, jako uzupełnienie Langust, zastosowane w nim będą podobne systemy kontroli ognia oraz to samo lub podobne podwozie (najprawdopodobniej 4 osiowe). Podstawową różnicą będzie wykorzystanie pocisków rakietowych większego kalibru, kompatybilnych z systemem rakietowym M270 MLRS.
- moździerz automatyczny (Rak) - Jest to jedyny projekt HSW, co do którego mam wątpliwości. O ile sama potrzeba stworzenia moździerza samobieżnego jest oczywista stworzenie tak dużej wieży ze zmechanizowanym układem zasilania oraz zaawansowanym SKO, (które ma umożliwiać prowadzenia zarówno ognia pośredniego jak i bezpośredniego) nie koniecznie musi być słuszną drogą. Rak w obecnej postaci będzie drogi i skomplikowany (podobnie jak AMOS) do tego duża i ciężka wieża nie specjalnie pasuje do nośnika takiego, jak KTO Rosomak. Z myślą o tym właśnie nośniku inżynierowie powinni pomyśleć o lżejszej, tańszej i pozbawionej automatycznego zasilania wersji systemu (na wzór NEMO) z załogą i amunicją umieszczoną w kadłubie pojazdu, nie w wieży. Adaptacja rozwiązań opracowanych dla obecnej wersji systemu nie powinna stanowić problemów.
- armatohaubica Kryl – Czyli adaptacja francuskiego Cesara do polskich warunków, spodziewać się można, że haubica posadowiona zostanie na polskim podwoziu (Jelcz) oraz wyposażona będzie w standardowy w siłach zbrojnych system kontroli ognia Topaz (z WB Electronics).
- lekkie podwozie gąsiennicowe - Według niepotwierdzonych informacji HSW opracowuje również projekt lekkiego podwozia gąsienicowego - bazy dla różnych wozów specjalistycznych, wyróżnikiem tej konstrukcji ma być zastosowanie nowoczesnego napędy hybrydowego. Obecnie zbyt mało jest informacji by wysuwać konkluzje, oby nie okazało się, iż jest to kolejna inkarnacja podwozia MT-LB/Opal/2S1 Goździk z nowym napędem.
Jak widać działania HSW są bardzo szerokie, realizowanych jest wiele projektów, z czego wszystkie są naprawdę potrzebne armii. Niestety oferta spółek dywizji Bumar Ląd wygląda przy tym skromnie - podstawowymi dwoma podmiotami są tu OBRUM Gliwice oraz Bumar-Łabędy. Obecnie oba zakłady (poza remontami czołgów T-72 i PT-91 oraz wozów na nich opartych) w stanie są zaoferować jednie swój najnowszy produkt - Wielozadnaiową Platformę Bojową Anders, która tak naprawdę stanowi ostatnią deskę ratunku dla tych zakładów. Przypomnieć należy, że dostawy czołgów PT-91M do Malezji zakończyły się finansową klęską, ze względu na opóźnienia Bumar zmuszony został do zapłaty kar umownych.
To nie HSW potrzebuje Bumaru, to Bumar potrzebuje HSW i jej zysków by sfinansować działalność swoich nierentownych oddziałów. Poza Bumarem pozostaje również inny dysponujący dużymi zamówieniami polski zakład zbrojeniowy - Wojskowe Zakłady Mechaniczne w Siemianowicach Śląskich - producent transporterów Rosomak. Jeśli środki zarobione na obecnie realizowanych projektach przeznaczone zostaną na rozwój nowych projektów, a nie przejedzone niezależność HSW przy odpowiednim zarządzaniu może zagwarantować spółce świetlaną przyszłość.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





.jpg)
.jpg)