Pokazywanie postów oznaczonych etykietą relacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą relacja. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 16 września 2010

MSPO 2010 dni 2-4

Ze względu na obowiązki nie miałem czasu przygotować głębszej relacji. Niedługo spodziewać się można dwu rzeczy - tradycyjnej już fotorelacji, chciałbym opublikować ją jak zwykle na Militarypedii, niestety serwer jest już pełen i czynię zabiegi by wygospodarować nieco miejsca na nowe zdjęcia. Nie wykluczam przenosin zarówno bloga jak i Militarypedii na darmowe serwisy hostujące strony używające odpowiednio wordpress i mediawiki.

Postaram się przygotować również tekst traktujący o Wielozadaniowej Platformie Bojowej Anders. O ile, co do czołgu lekkiego nie zmieniłem zdania to sam nośnik wygląda ciekawie, (ale uwag konstruktywnej mam nadzieję krytyki też trochę mam).

poniedziałek, 6 września 2010

MSPO 2010 dzień 1

Wydarzenie dnia: premiera Polskiego Lekkiego Czołgu który od dzisiaj znany jest jako WPB Anders (Wielozadaniowa Platforma Bojowa)
więcej....



Na targach wciąż aktywni są producenci wozów patrolowych - zobaczyć można najnowszy wariant Eagle (rozwinięcie Eagle IV) oraz rodzinę wozów Survivor. Aktywni są również krajowi producenci - AMZ Kutno ze stałą ekspozycją, oraz ciekawostka firmy Germaz z Wrocławia.

niedziela, 5 września 2010

MSPO 2010 dzień 0

Jutro rozpoczynają się kolejny Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego w Kielcach. Najciekawszym uzbrojeniem pokazanym na targach będzie WPB Anders (Wielozadaniowa Platforma Bojowa) czyli premierowe wcielenie projektu znanego jako PLC. Inna ciekawostka to mi. karabinki Beryl w nowych wersjach mi. z adaptorem pozwalającym na zasilanie z magazynków kompatybilnych z M16.



Promowane są zarówno smloty szkolne - potencjalni kandydaci w przetargu na samoloty LIFT - BAE Hawk AJT, KAI T-50 Golden Eagle (promowany na stoisku Lockheed Martin) oraz Alenia M-346. Co ciekawe promowane są również samoloty bojowe jak F-35 Lightening II Lockheed Martin oraz Eurofighter Typhoon (mi. prezentowana jest makieta radaru Captor).



Zapraszam do śledzenia newsów na Facebooku.

niedziela, 17 maja 2009

IDET 2009 cz. IV – Armáda České republiky



Największym wystawcą podczas targów były siły zbrojne Czech. Niestety wielkość wystawy nie przekładała się na jej jakość, zdecydowaną jej większość stanowiły ciężarówki tatra i samochody terenowe Land Rover z najróżniejszymi zabudowami takimi jak wszelkie możliwe wozy łączności i dowodzenia, wozy pomocy technicznej, generatory, pompy, kuchnie polowe po samobieżne imadło - oczywiście w wozach takich nie ma nic złego, ale naprawdę dość szybko znudziliśmy się ta częścią ekspozycji.



Udając się na targi wiązaliśmy duże nadzieje z zapoznaniem się z wyposażeniem wojsk pancernych i zmechanizowanych czyli w tym przypadku 7. brygady zmechanizowanej (7. mechanizovaná brigáda) używającej zmodernizowanych czołgów T-72M4Cz, bojowych wozów piechoty BWP-2 oraz innych wozów będących pochodną rodziny BWP. Niestety z całego tego bogactwa może nie najnowocześniejszych ale ciekawych konstrukcji zademonstrowano jedynie wóz zabezpieczenia technicznego VT-72M4Cz z którym jednak nie pozwolono nam się bliżej (od środka) zapoznać.

Dużo liczniej pokazywane było nowe wyposażenie sił lekkich – w tym wypadku jest to przede wszystkim 4. brygada szybkiego reagowania (4. brigáda rychlého nasazení).



Budzącym najwięcej emocji wozem był wspomniany już Pandur II. Ostatecznie Czechy zamówiły 107 z pierwotnie planowanych 199 wozów, wejdą one najprawdopodobniej na uzbrojenie 41. i 42. batalionów 4. brygady (jednak nie jest to pewne, rozważane jest również przezbrojenie w KBVP Pandur II po jednym batalionie z 4. i 7. brygady). Jakie wrażenie robi czeski Pandur? Po pierwsze poważne wątpliwości budzi zastosowanie bezzałogowej wieży RCWS-30, jakkolwiek jest to propozycja ciekawa to jest to rozwiązanie nie używane przez nikogo, zupełnie nie przetestowane w realnych sytuacjach bojowych. Miejsca dla tego typu rozwiązań należy raczej upatrywać na wozach na których z tego lub innego powodu nie da się posadzić typowej wieży. Kolejna sprawa to panująca w przedziale desantu ciasnota, warto zwrócić uwagę że żołnierze desantu nie siedzą naprzeciw siebie, rzędy siedzeń zostały względem siebie przesunięte tak, aby czescy vojacy mogli poskładać nogi na zakładkę, trzymając kolana w kroczu kolegi naprzeciw (i z wzajemnością). Wady te są tym większe, że są związane z wyborem konkretnej wieży i konkretnego nośnika i nie pomoże na nie modernizacja – trzeba się będzie z nimi liczyć do końca eksploatacji wozów.



Kolejnym wozem pokazanym na targach był specjalny Land Rover Defender LR 130 Kajman, dzięki zmniejszeniu zamówienia na transportery Pandur II, Czechy zamówiły aż 79 samochodów tego typu. Warto zwrócić uwagę iż pewna ilość podobnych wozów, tyle że przygotowanych na bazie krótszej odmiany Defendera LR 110 była już używana (także w Afganistanie) przez 601. grupę sił specjalnych (601. skupina speciálních sil) i 43. batalion desantowy (43. výsadkový mechanizovaný prapor) – wóz w tej odmianie również można było zobaczyć na targach. Od pierwszego spojrzenia Defender sprawia wrażenie wozu dla sił specjalnych. W przedniej części pojazdu przed reflektorami zamontowano uchwyty na kanistry. Przesuwając się do przodu widzimy brak przedniej szyby częściowo zastąpionej płytą pancerną. Pewne elementy wozu posiadają płyty pancerne dające jakiś poziom ochrony jednak nie ma tu mowy o pełnej ochronie Level 1 według STANAG 4569. Samochód uzbrojony jest w dwa karabiny maszynowe, jeden to 7,62 mm karabin maszynowy PK (co ciekawe karabiny na wozach pokazanych na IDET były produkcji polskiej) obsługiwany przez żołnierza siedzącego obok kierowcy, drugi to 12,7 mm wielkokalibrowy karabin maszynowy DSzK (lub NSW) zamontowany na obrotnicy posadzonej na specjalnym stelażu. Za fotelami kierowcy i celowniczego znajduje się drugi rząd siedzeń z pomysłowym mechanizmem pozwalającym obracać je albo przodem do kierunku jazdy (jak w standardowym Land Roverze), albo bokiem do kierunku jazdy „na zewnątrz” (ustawienie stosowane np. w specjalnych HMMWV). Dalej znajduje się „przedział bojowy” zajęty przez obrotnice z wkm. Przy lufie wkm ustawionej ku przodowi pojazdu jej wylot znajduje się dokładnie nad głowami kierowcy i celowniczego km. W tylnej części pojazdu znajdują się kolejne 2 fotele, zaś na samym tyle pojazdu „na zderzaku” znajduje się kosz na wyposażenie, przy czym jego umiejscowienie jest o tyle nieszczęśliwe, że utrudnia w razie potrzeby szybkie opuszczenie pojazdu przez żołnierzy na tylnych fotelach. Pewnie zastrzeżenie budzi tu również typowo „specjalny” charakter pojazdu, tak prozaiczne cechy jak brak przedniej szyby, czy czegokolwiek co chroniło by żołnierzy przed warunkami atmosferycznymi sprawia że wozy będą dość uciążliwe dla swoich załóg podczas codziennej eksploatacji – wozy te zostały zakupione nie jako wąsko specjalizowane wyposażenie dla sił specjalnych ale jako etatowe wyposażenie dla całego batalionu lekkiej piechoty.



Innymi ciekawymi vozidlami które można było zobaczyć na IDET były zakupione na potrzeby kontyngentu w Afganistanie opancerzone wozy Dingo i LMV.

Cztery wozy KMW Dingo 2 zakupione zostały na potrzeby czeskiego zespołu rekonstrukcyjnego w Afganistanie działającego w prowincji Logar – wozy zostały odebrane 14 kwietnia 2008, 3 z nich dostarczono do Afganistanu (gdzie uzupełniały wypożyczone od USA HMMWV) – czwarty wóz pozostał w Czechach dla celów treningowych. W drugiej połowie 2008 zamówienie zostało rozszerzone o kolejnych 15 wozów. Pierwsze maszyny dostarczone zostały w konfiguracji dla 2+6 żołnierzy, kolejne w konfiguracji 2+4. Dingo wyposażone są w sterowany mechanicznie 7,62mm karabin maszynowy MG3, sterowanie „wieżą” przy użyciu korb przypomina obsługę wieży BRDM-2. Według stanu na Maj 2009 odebrano w sumie 6 pojazdów.



Pierwsze dwa samochody opancerzone LMV zamówione zostały dla Czeskich Sił Specjalnych operujących w Afganistanie, wozy dostarczone miały być 8 kwietnia 2008. LMV zamówione zostały w konfiguracji dla czteroosobowej załogi, uzbrojone w zdalnie sterowany moduł uzbrojenia Kongsberg Protector z 12,7 mm wkm M2. Również to zamówienie zostało rozszerzone o kolejnych 15 pojazdów (w Maju 2009 odebrane były jedynie 4 pojazdy z pierwszej partii, z czego jeden został poważnie uszkodzony w wyniku eksplozji ładunku wybuchowego).



Jedną z ciekawszych ekspozycji była wystawa czeskiej Żandarmerii Wojskowej (Vojenská policie) która zdominowana była przez wyposażenie Útvar speciálních operací, bardziej znaną jako SOG (Special Operations Group). Operatorzy tej jednostki działali do końca 2008 roku w Afganistanie
Obok broni palnej takiej jak klony M4 produkcji Knights Armament Company, karabinu wyborowego 10,4mm CheyTac Intervention M-200 czy znanych FN Minimi czy HK MP5 zaprezentowano samochody używane przez jednostkę. Najmniejszym pojazdem był quad uzbrojony w 30mm granatnik automatyczny AGS-17 (duża siła ognia jak na tak mały pojazd). Obok zaprezentowano Zmodyfikowaną Toyote (wóz otrzymał symboliczne opancerzenie w postaci pancernej przedniej szyby i płyt stalowych w przednich drzwiach) uzbrojoną w granatnik AGS-17 oraz km PK (SOG używał w Afganistanie trzy tak przygotowane wozy). Największym pojazdem był guntrack na bazie ciężarówki Tatra uzbrojony w wkm NSW, granatnik automatyczny AGS-17 oraz rkm Minimi. Ciężarówka posiadała otwartą kabinę oraz lekkie opancerzenie ze wszystkich stron (SOG używał dwu takich wozów). O ile ta część wystawy należało bez zwątpienia do najciekawszych to zastrzeżenia może budzić publiczny pokaz jednostki specjalnej która z założenia powinna być otoczona tajemnicą. Pewnym usprawiedliwieniem może być chęć demonstracji sukcesów w momencie kryzysu jaki przechodzi jednostka (o którym oczywiście nikt nie chciał rozmawiać).



Ciekawą informacją krążącą po targach była zapowiedź wymiany broni palnej używanej w czeskich wojskach. Następcy nieco już archaicznych karabinków Sa vz. 58 i karabinów maszynowych Uk vz. 59 sfinansowani zostaną ze środków zaoszczędzonych w wyniku wstrzymania projektu voják 21. století. Za faworyta konkursu na karabin maszynowy typowana była strzelająca nabojem 7,62mm odmiana Minimi, zaś faworytem przetargu na karabinek z pewnością będzie czeski S605. Konstrukcja ta zaprezentowana została na stoisku Česká Zbrojovka obok nowego pistoletu CZ 75 P-07 Duty. Warto podkreślić, że następca poczciwego Samopal vzor 58 nie został jeszcze wybrany, w konkursie wezmą udział najlepsi z HK, FN czy Berettą na czele, tak więc nie jest wykluczone, że czekan nas tu niespodzianka.

Więcej zdjęć z targów.

środa, 13 maja 2009

IDET 2009 cz. III - systemy przeciwlotnicze

Na targach IDET 2009 ważną pozycję zajmowali producenci systemów przeciwlotniczych. Podkreślić należy, że oferowano kompleksowe rozwiązania, nie tylko pojedyncze systemy. Mogliśmy zobaczyć zarówno makiety najnowszych rozwiązań oferowanych przez światowych potentatów, jak i systemy obecnie w użyciu Armii Republiki Czeskiej.



Armia czeska wystawiła zmodernizowany system Kub z wymienionymi blokami elektroniki, zintegrowany ze zautomatyzowanym systemem dowodzenia OPL firmy Retia, bardzo podobnym do polskiej Łowczy-3, jak również wóz dowodzenia systemu. Oko cieszyła także Strzała-10M, produkowana na licencji w Czechach.

I tak, izraelski Rafael pokazał makiety rakiet Derby, Python 5 i Iron Dome, będące częściami kompleksowego systemu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej oferowanego przez Rafaela. Ma się on składać z dwóch systemów przeciwlotniczych (Spyder-SR i MR) oraz dwóch przeciwrakietowych (Iron Dome i David's Sling) o różnym zasięgu, uzupełniających się wzajemnie. System Spyder-SR i -MR to naziemna aplikacja pocisków Derby i Python 5, w wypadku Spydera-MR dysponujących powiększonym zasięgiem (źródła internetowe mówią o zasięgu 35 km i maksymalnym pułapie rażenia 16 km). Iron Dome ma służyć do zestrzeliwania artyleryjskich pocisków rakietowych i moździerzowych, natomiast opracowany we współpracy z Raytheonem David's Sling - także taktycznych pocisków balistycznych oraz celów aerodynamicznych. Wszystkie te zestawy rakietowe cechuje jednolity system wykrywania i dowodzenia, co nadaje ofercie Rafaela bardzo pożądaną elastyczność.



Diehl BGT Defence oferuje dwie rakiety przeciwlotnicze krótkiego zasięgu naprowadzane na podczerwień - IRIS-T i LFK NG, które dzięki zastosowaniu najnowocześniejszych systemów elektronicznych znajdują się w klasie najnowszych pocisków oferowanych przez Raytheona i Rafaela, mając możliwość rażenia nie tylko samolotów i śmigłowców, ale także BSL i pocisków manewrujących, a także działania w warunkach silnych zakłóceń. Na targach IDET wystawione były obydwa te pociski.

Raytheon, we współpracy z Kongsbergiem, oferuje znane już dobrze systemy Patriot, SL-AMRAAM i Stinger. System Stinger ma już obecnie możliwość zwalczania bezpilotowych aparatów latających, co stawia go w światowej czołówce. System SL-AMRAAM, w tym w norweskiej aplikacji NASAMS II, będzie mógł używać także pocisków SL-AMRAAM-ER o parametrach podobnych do systemu Hawk, oraz AIM-9X Sidewinder, do zwalczania celów które nie wymagają użycia droższych pocisków naprowadzanych radarowo. Całość połączona jest systemem dowodzenia Kongsberga. System cechuje otwarta architektura - istnieje praktycznie pełna dowolność w tworzeniu kombinacji jego elementów, ograniczana jedynie technicznymi możliwościami poszczególnych elementów. Jak już wcześniej wspominałem, Rafael wraz z Raytheonem opracowuje system przeciwlotniczy i przeciwrakietowy David's Sling, który będzie bardzo cennym uzupełnieniem dla sprawdzonego i skutecznego, ale bardzo drogiego Patriota. Nie jest tajemnicą, że mówiąc o Procy Dawida mam na myśli także Polskę...



Na koniec - perełka. Na targach IDET 2009 miała miejsce premiera pasywnego systemu wykrywania celów powietrznych i naziemnych firmy Era - Moving Beyond the Radar. System składa się z pewnej liczby odbiorników i jest w stanie lokalizować różne cele na dużych odległościach, używając do tego wszelkiego rodzaju emisji elektromagnetycznych - nie tylko fal emitowanych przez radiolokatory, ale także pokładowe środki łączności czy systemy nawigacyjne, a materiały reklamowe sugerują że jego dokładność może być porównywalna do klasycznych systemów radiolokacyjnych. System jest bardzo obiecujący, został zresztą uhonorowany nagrodą targów. Co ciekawe, większość zwiedzających przechodziła wobec niego obojętnie, patrząc tylko na to, czym "można strzelać". A gdzie, i do czego, zgodnie z powiedzeniem Kazimierza Pawlaka z pewnego filmu - "Ty strzelasz, do Ciebie strzelają - jeden huk!"

Autor: Kuba Palowski

IDET 2009 cz. II - wystawcy zagraniczni



Pierwszą rzeczą jaką zobaczyliśmy to oooogromny i naprawdę ładny kompleks wystawowy w Brnie. Zrobił on na nas ogromnie pozytywne wrażenie, obsługa która kazała nam obejść ten ogromny kompleks tam i z powrotem niestety zostawiła już nieco gorsze wrażenie. Pełni optymizmy weszliśmy do pierwszej hali wystawowej i przystąpiliśmy do zwiedzania by... ujrzeć ogromne kolejki (jak później ustaliłem po małym śledztwie) wycieczek z zakładów pracy.

Zagranicznych wystawców na targach niestety zbyt wielu nie było, na ciekawostki w stylu CV90120T czy S-92 nie było co liczyć, jednak i tak znalazło się kilka ciekawostek.



tradycyjnie na IDET Iveco posiadało jedno z najciekawszych stoisk. Pokazano koszmarnie brzydkiego Massifa, ciężarówkę 4x4 Iveco M170.33WM oraz LMV w dwu wersjach. Jednej zbliżonej do wozu zamówionego przez Czechy (skonfigurowana dla 4 żołnierzy, wyposażona w stanowisko Kongsberg Protector), drugiej w wersji bazowej z dwuosobową kabiną - z przeznaczeniem pod zabudowy. Najciekawszy był jednak nowy (pierwszy raz pokazany publicznie) pływający transporter opancerzony 8x8 SuperAV, na targach spekulowało się, że być może jest to propozycja dla włoskiej piechoty morskiej.



Na stoisku General Dynamics ELCS zobaczyć mogliśmy dobrze znanego Mowag Eagle IV, Mowag Duro III skonfigurowany jako transporter opancerzony piechoty oraz Steyr Pandur II w wariancie Czeskim. Zamieszanie z wozem skończyło się na redukcji zamówienia na Pandury do 107 sztuk z czego pierwszych 17 wozów (po niezbędnych poprawkach) ma być dostarczonych odbiorcy do końca roku. Co ciekawe niedaleko na stoisku VOP-026 pokazano niewykończony kadłub takiego właśnie Pandura.



Ciekawą pozycją była mała wystawa przemysłu słowackiego gdzie zaprezentowano zmodernizowaną wyrzutnię rakietową RM-70 Modular oraz transporter opancerzony Tatrapan w wersji wozu ewakuacji medycznej. Na stoisku BAE Systems można było zaś zobaczyć RG-32 Scout w konfiguracji słowackiej.



Na umieszczonym w niezbyt reprezentatywnym miejscu stoisku Renault mogliśmy obejrzeć kilka ciężarówek, a także Renault Sherpa, który zrobił na nas wrażenie swoimi wymiarami. Nieopodal znajdowało się stanowisko Mercedesa, znów mogliśmy obejrzeć ciężarówki w tym aktualną wersje Unimoga. Wśród opancerzonych wozów patrolowych obejrzeć można było ponad to Panhard VBL oraz Dingo.

Całości wystawy uzupełniali producenci broni palnej - standardowo pokazały się firmy takie jak FN Herstal, Heckler & Koch, Colt Canada czy Glock. Osobną kategorię wystawców stanowili przedstawiciele firm oferujących systemy obrony powietrznej ale o nich szerzej napisze M4A1.

Polecam galerie zdjęć z targów zrobionych przez Hatake.

sobota, 9 maja 2009

IDET 2009 cz. I - Czechy

Po pierwsze niestety z naszej relacji na żywo wyszły nici, hotspota w naszym hotelu miał awarię, a po targach zupełnie nie chciało się nam latać po mieście i szukać innego. Wybaczcie, mam nadzieje że relacja (pomimo, że przesunięta w czasie) wynagrodzi wam oczekiwanie.



Naszą wspólną podróż rozpoczęliśmy w Opolu do którego część z nas musiała dojechać we własnym zakresie (załogę stanowił Hatake, M4A1 i moja skromna osoba), szybka wymiana złotówek na korony i jesteśmy w trasie. Podróż do granicy minęła nam dość szybko (nawet pomijając wizytę na czyimś polu którą zafundował nam GPS) po jej przekroczeniu mieliśmy jednak pewien problem. Opresyjny charakter państwa Czeskiego zmusza kierowców nie tylko do płacenia ogromnego (jak u nas) podatku za w paliwie, ale również wykupienia winiety uprawniającej do podróżowania po drogach szybkiego ruchu i autostradach. Niestety tubylcy na słowo winieta robili dziwne miny nie bardzo rozumiejąc, dopiero Hatake jakimś cudem dowiedział się że "nalepku" to na "benzinku" (w sumie logiczne). No więc udaliśmy się na "benzinku" celem zakupu "nalepku" po czym przystąpiliśmy do dalszej podróży.



Podróżując przez Czechy z M4A1 podziwialiśmy piękne widoki rodem z Operation Flashpoint, Hatake za kierownicą podziwiał jakość czeskich dróg. Po drodze czekała nas jeszcze miła niespodzianka ponieważ zupełnie przypadkiem natrafiliśmy na VOP-026 Šternberk czyli zakłady remontowe odpowiedzialne za remonty i modernizacje mi. floty BWP oraz współprodukcję Pandurów. Do Brna dotarliśmy pod wieczór, zarezerwowane łóżko już czekało jednak spoczynek poprzedziliśmy spacerem po starej części Brna która nocą wyglądała napawdę pięknie. Spacer przedłużył się nam ponad to co planowaliśmy dlatego po powrocie od razu poszliśmy spać - jutro wielki dzień.