środa, 31 października 2012

Eurosatory 2012 – cz. 2

http://www.youtube.com/watch?v=sSeGdf-PKB0

Włoski przemysł zbrojeniowy trzyma się nieźle. Ciekawe jest, iż w odróżnieniu od sporej części Europy wciąż ma charakter narodowy. Króluje Centauro (czytamy " Czentauro") w różnych wersjach: rozpoznawcza Freccia (czyli Explorer), hiszpański wzt oraz prototypy wozu artyleryjskiego i przeciwlotniczego (ten ostatni ma działać w zespole 3 wozów - 2 z armatami i radarami kontroli ognia oraz jeden wóz dowodzenia z radarem wykrywania celów). Warto przyjrzeć się jak powinna wyglądać rodzina kołowych transporterów, takiej mnogości wersji u nas pewnie jeszcze długo nie zobaczymy. Na Centauro oczywiście świat się nie kończy - zademonstrowano ponadto transporter SuperAV, (który zostanie wystawiony w konkursie, na kto dla USMC) oraz brazylijski transporter Guarani. Wystawę uzupełnia klasyczny już LMV (w trzech wersjach) oraz transporter VTTM.

http://www.youtube.com/watch?v=4sWUks7pLME

Siła armii francuskiej od wielu lat opiera się w dużej części na stosunkowo lekkich wozach kołowych, obecnie ta specjalizacja jeszcze się pogłębia. Jedynymi wozami gąsienicowymi pozostaną czołgi AMX-56 Leclerc. Wydarzeniem wystawy była premiera wozu  Panhard CRAB (Combat Reconnaissance Armored Buggy). Jest to bardzo interesujący pojazd łączący (stosunkowo) lekką konstrukcję i dużą mobilność z opancerzeniem i siłą ognia na poziomie dużego kto. Nowy pojazd uzupełniony został innymi konstrukcjami Panharda - zmodernizowanym EBRC (nowa wieża, wóz po raz pierwszy pokazano w 2010), lekki pływający VBL (bardzo podobny do tureckiej Cobry)  oraz jego lżejszą wersję dla sił specjalnych i dalekiego rozpoznania - VAP, (dlaczego nie zainteresowano się tym wozem w kontekście lekkiego wozu ATV dla WL?).

Największym konkurentem Panharda jest Renault. Jest on producentem rodziny wozów 4x4 i 6x6 VAB (obejmująca trzy generacje i dedykowane modele dla różnych odbiorców rodzina jest naprawdę spora) oraz chyba jeszcze liczniejszej, dzielącej się na dwa szeregi (lekki i ciężki) Renault Sherpa demonstrowany w chyba wszelkich możliwych wersjach wyposażenia. Uzupełnieniami wystawy były pojazdy nieco mniej u nas znanego AMCATa.

Na wystawie francuskich sił zbrojnych pokazano VBCI, (czyli nowy, perspektywiczny, kołowy bwp francuskich WL) oraz klasycznego VAB 4x4 (warto go porównać z demonstrowaną u Renault wersją Afgańską).

http://www.youtube.com/watch?v=6TG_qC6oENQ

Zestaw pojazdów w kolorze piaskowym... Od najmniejszego. Polaris prezentuje nowy lekki pojazd zbudowany przy współpracy amerykańskich sił specjalnych. Jeśli potrzeba czegoś lekkiego do przerzutu śmigłowcem - to może być to. Pojazd dostępny jest w dwu wersjach - z jednym oraz dwoma rzędami siedzeń. Wozik ma modułowy system montażu wyposażenia, brakuje tylko uchwytów na broń maszynową - ale producent ich nie zapewnia (!). Mimo wszystko ciekawa propozycja.

Jeep J8 - dość ciekawy pojazd jednak na pierwszy rzut oka widać, że jest to jedynie niezbyt skutecznie zmilitaryzowany pojazd cywilny. Owszem wygląda ciekawie jednak plastikowe elementy deski rozdzielczej i przełączniki rodem prosto z cywila raczej nie sprawdzą się w wozie dla wojska (a w szczególności w wozie uderzeniowym dla sił specjalnych - bo w takim wariancie był jeden z prezentowanych J8).

Supaacat - kolejny na pierwszy rzut oka fajny pojazd, który odpada w szczegółach. W tym wypadku czepię się koncepcji tak dużego wozu, który nie posiada integralnego opancerzenia, owszem, jako w niosek z użycia w Afganistanie dodano płytę pancerną tu i ówdzie jednak przy tej masie i wymiarach wozu powinna ona być lepsza. (nie pomaga tu rozproszenie załogi po różnych częściach wozu). Konstrukcje oparte na koncepcji chronionej cytadeli wydają mi się dużo lepszym pomysłem, nawet na wóz dla dalekiego rozpoznania.

http://www.youtube.com/watch?v=EyDHxVnmW2A

Jeśli ktoś szuka kołowego transportera - jest, z czego wybierać, we wszystkich wielkościach i konfiguracjach. Co to Patria AMV chyba nie wymaga komentarza. Ciekawe było stoisko tureckiego Otokara, na którym zademonstrowano nowy kto ARMA (pojazd ciekawy, ale mocno bym się zastanowił czy wymienił bym się za Rosomaka, od wewnątrz robi mniejsze wrażenie niż od zewnątrz),  Kaya (klasa MRAPopodobna)  oraz Cobra którą darzę dużą sympatią (i jestem przekonany że lekki, pływający wóz klasy Cobry/VBL bardzo by się przydał Wojsku Polskiemu - choćby jako następca wszelkich specjalistycznych Honkerów dowodzenia czy łączności). Również z Turcji pochodzi Kirpi - czyli już prawdziwy, ciężki MRAP (w wersjach 4x4 i 6x6). Lżejszych wozów nie brakuje, nie zamierzam nawet omawiać ich szczegółowo. Warto jednak zapamiętać nazwę Streit Group - jest to bodaj największy na świecie producent cywilnych samochodów opancerzonych, który zamierza wejść również na rynek militarny.

sobota, 27 października 2012

Eurosatory 2012 – cz. 1

Wybaczcie tą nieco spóźnioną relację, na targach byłem wraz z wydawnictwem, którego interesów nie chcę naruszać. Przekonany jestem, iż mimo opóźnienia relacja będzie interesująca.

http://www.youtube.com/watch?v=OAtVjf5MTnk

Rosyjska wystawa przedstawiała się bardzo interesująco. UralVagonZavod pokazał najnowszą wersję eksportową T-90 – czołg T-90S modernizowany (przez miłośników wozów pancernych często określany jako T-90MS) oraz bojowy wóz wsparcia czołgów BMP-T. Bardzo interesujący wydawał mi się również Ural-ZA, czyli powstały w oparciu o rozwiązania zaczerpnięte z ciężarówek pojazd klasy MRAP. Może nie być tego widać na zdjęciach, ale wóz sprawiał bardzo solidne wrażenie. Pojazd z pewnością nie ma mobilności BTR-80, jednak musi za to posiadać znacznie wyższy poziom ochrony (szczególnie przeciwminowej). Z pewnością wozy tej klasy przydadzą się Rosjanom na niespokojnym kaukazie czy innych zapalnych miejscach. Wystawa Ukraińska wyglądała mniej przekonująco. O ile Opłot nie robił specjalnego wrażenia, to BTR-4 wyglądał już jak jakaś totalna pomyłka. Nie dziwi, iż odbiorcy skarżą się, na jakość wykonania wozów.

http://www.youtube.com/watch?v=TdGJFpBOzYc

Zapewne wielu czytelników nie zdaje sobie sprawy w jak dużym stopniu General Dynamics kontroluje europejskie przedsiębiorstwa, ze szczególnym naciskiem na branżę pancerną. GDLS Europe zaprezentowało bwp ASCOD (niestety ubrany w zestaw maskujący, co utrudnia przyjrzenie się detalom). Pojazd ten posiada ciekawy patent w postaci kopuły obserwacyjnej z zestawem peryskopów dla dowódcy desantu. Proste rozwiązanie mimo ograniczonego przez wieżę pola widzenia znacznie zwiększa świadomość sytuacyjną. Wozem, na który kierowano największą uwagę była najnowsza Piranha (wyposażona w wieżę załogową Rheinmetall Lance). Pojazd o masie ponad 30 ton ma być 4 do 5 razy tańszy w eksploatacji od wozów gąsiennicowych tej samej klasy (czyli klasy bwp ASCOD). Wystawę uzupełniały zmodernizowany LAV III (obok współczesnych kto robi wrażenie bardzo drobnego) oraz samochody pancerne – Duro (nośnik laboratorium broni ABC) oraz Eagle w wersjach 4x4 i 6x6. Eagle 4x4 był pokazywany w Polsce m.in. siłom specjalnym, jednak konkurencja ze strony M-ATV jest mocna.

Sporo nowości pokazał Rafael z jego rodziną wież bezzałogowych Samson. Mini-Samson pokazany został w wersjach: z dwoma lufami (granatnik oraz km), z dość nietypowym na zachodzie karabinem KPV kalibru 14,5 mm oraz w wersji „niezabijającej”. Duży Samson unowoczesniony został do wersji Mk 2 (mocno inspirowanej Hitfistem-OWS). Nie zabrakło również systemów aktywnej ochrony Trophy (dla kto) oraz Mini-Trophy (dla lekkich pojazdów 4x4).

http://www.youtube.com/watch?v=oc9cXZxJi-w

BAE Systems pokazał kilka ciekawych pojazdów pancernych. Południowoafrykański odział opracował kolejny wóz z rodziny pojazdów zapewniających większą odporność przeciw minom i fugasom – RG-35. Pojazd ten wpisuje się w trend odchodzenia od typowych MRAPów w stronę większej mobilności w trudnym terenie. Ze Szwecji na wystawie zademonstrowano klasyczne produkty koncernu – dwuczłonowy transporter Bv-206 oraz podwozie CV-90 Armadillo (najnowsza odmiana popularnego bwp). Wystawę uzupełniała super lekka haubica M777. Na ekspozycji zewnętrznej znalazło się miejsce dla  haubicy samobieżnej Archer, choć jest to stosunkowo lekka konstrukcja wyposażona jest w całkowicie zautomatyzowany mechanizm ładowania amunicji. Zarówno Archer jak i CV-90 wyposażone były w zsmu produkcji Konsberga. Zainteresowanie budził przede wszystkim podwójny moduł z granatnikiem oraz km i jednocześnie zdublowanymi stanowiskami kontrolnymi (moduły te zamówiła Kanada).

http://www.youtube.com/watch?v=zKIy6kVuC7c

Polskie przedsiębiorstwa na Eurosatory wystąpiły podzielone. Bumar zademonstrował się na ładnym, ale pozbawionym większych eksponatów stanowisku. Andersa pokazano na stoisku CMI Defence z wielką belgijską flagą centralnie nad nim. Nikt nie zadbał o obecność przedstawicieli OBRUM obok wozu tak więc nawet, jeśli ktoś by chciał nie miał szansy się o nim dowiedzieć coś więcej.  Wspólne stanowisko HSW, WB Group, AMZ Kutno i WZMS wyglądało dużo bardziej interesująco. Obejrzeć na nim można było Rosomaka-M1M, (który przyciągał chyba największe zainteresowanie), Żubra w wersji rozpoznawczej dla dywizjonu Krab, (kto wpadł na pomysł by z wozu o sylwetce większej od Rosomaka robić wóz dla rozpoznania?) oraz Raka na podwoziu gąsienicowym. Ekspozycje uzupełniały bsl Flyeye oraz modele systemów HSW. Oddzielne stanowisko posiadała również firma Szczęśniak, która zademonstrowała stworzonego na bazie Tatry 815-7 8x8 Mamuta, (co ciekawe wóz miał zamontowany zsmu Kobuz). Na stosiku Tary obok zmilitaryzowanej Tatry Phonix znalazło się miejsce dla wozu patrolu rozminowania opartego o Tatrę 815-7 4x4. Wóz ten zbudowany został przy współpracy firm Jakusz (zbiornik do przewozu niewybuchów) oraz Szczęśniak (zabudowa).

środa, 24 października 2012

Włoskie Wojska Lądowe


Dziś przyjrzymy się włoskim Wojskom Lądowym, a ściślej jej operacyjnej części. Uprzedzając: Tak wiem, że regiment to pułk, jednak postanowiłem utrzymać oryginalną pisownię, ponieważ włoskie regimenty są raczej odpowiednikami naszych (dość dużych) batalionów batalionów. Chcąc się skupić na jednostkach bojowych pominąłem elementy wsparcia. Kto jest nimi zainteresowany, niech poszuka a na pewno znajdzie.

Dowództwo Alpejskie



  •  6 Regiment Alpejski "Btg Bassano" (Innichen)

  •  4 Alpejski Regiment Spadochronowy (Verona) (Siły Specjalne)

  •  Dowództwo Dywizji Tridentina (bez przypisanych jednostek) (Bolzano)

  •  Brygada Alpejska Taurinense (Turin)

    •  1 Regiment Kawalerii "Nizza Cavalleria" (Pinerolo) - Centauro / Puma 4x4

    •  2 Regiment Alpejski "Btg Saluzzo" (Cuneo) - Bv206S / Puma 6x6

    •  3 Regiment Alpejski "Btg Susa" (Pinerolo) - Bv206S / Puma 6x6

    •  9 Regiment Alpejski "Btg l'Aquila" (L'Aquila) - Bv206S / Puma 6x6

    •  1 Regiment Artylerii Górskiej "Grp Aosta" (Fossano) - 24 FH-70



  •  Brygada Alpejska Julia (Udine)

    •  5 Regiment Alpejski "Btg Morbegno" (Sterzing) (South Tyrol) - Bv206S / Puma 6x6

    •  7 Regiment Alpejski "Btg Feltre" (Belluno) - Bv206S / Puma 6x6

    •  8 Regiment Alpejski "Btg Tolmezzo" (Cividale) - Bv206S / Puma 6x6

    •  1 Regiment Artylerii Górskiej  "Grp Conegliano" (Tolmezzo) - 24 FH-70




niedziela, 16 września 2012

Co dalej z Bumarem?

Bumar stacza się. Polski koncern w 2010 przyniósł stratę 110mln zł, w 2011 już 277,5 mln zł. Gdzie to nas prowadzi i jaka jest tego przyczyna?

Najbardziej przykre w tym jest iż w ramach Bumaru działają firmy które (mimo wszystko) mają szansę na rynku nie tylko krajowym ale i międzynarodowym (np. PCO oferujące wraz z Meoptą  noktowizory dla czeskiej armii. Kiedy jednak kolos na glinianych nogach wreszcie padnie, może je pociągnąć za sobą.

Koncern jest w większości własnością Skarbu Państwa, dzięki czemu kluczowe stanowiska rozdawane były nie według kompetencji, ale według klucza partyjnego („Staszek chciał się sprawdzić w biznesie”). Efektem jest m.in. świadome zawieranie umów eksportowych ze stratą (na czołgi PT-91 dla Malezji i na wozy zabezpieczenia technicznego WZT-3 dla Indii), by "podnieś prestiż firmy".

Większość pomysłów obliczana była przy nierealnych założeniach (np. w 2010 zakładano, iż Anders będzie wyprodukowany w ilości pozwalającej na zastąpienie jeden do jednego wszystkich T-72 i BWP-1 w linii – nie zakładając żadnych redukcji)., lub nie była obliczana w ogóle.

Zmianę kierunku, w jakim zmierza zarząd widać po umowach podpisanych podczas XX Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach. Z jednej strony jest porozumienie o współpracy przy modernizacji czołgów Leopard 2 z Krauss Maffei Wegmann. Chciałoby się krzyknąć „więcej, więcej…” jednak i tak decyzja ta bardzo cieszy. Pamiętamy, że przez wiele lat Bumar był obrażony na „darmowe” Leopardy z Niemiec. Niemieckie czołgi zostały przekazane Polsce 2002, w tym samym roku odebrano ostatnie PT-91 (modernizowane T-72M1).

Nawiasem wtrącić trzeba, że otwarte popieranie propozycji modernizacyjnej Bumaru przez Wiceministra Oborny Narodowej Waldemara Skrzypczaka, gdy konkurencyjną ofertę złożyć ma firma równie polska, – czyli Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne (wraz z Rheinmetall Defence) chyba nie jest do końca ok?

Jeszcze większą niespodzianką jest umowa ze szwedzkim BAE Systems Hägglunds:
4 września w czasie trwających w Kielcach targów MSPO – Bumar sp. z o.o. oraz BAE Systems Hagglunds AB, szwedzki oddział globalnego koncernu BAE Systems, specjalizujący się w produkcji gąsienicowych wozów opancerzonych z rodziny CV90 i BvS10 podpisały umowę dotyczącą wymiany informacji, która jest wstępem do nawiązania współpracy przemysłowej pomiędzy firmami.

Na mocy umowy firmy dokonają oceny potencjalnych obszarów rozwoju i współprodukcji sprzętu dla Sił Zbrojnych RP i na rynki eksportowe oraz możliwości włączenia spółek Grupy Bumar do globalnego łańcucha dostaw BAE Systems.

Czy powrót do współpracy z producentem CV-90 nie jest epitafium dla Andersa? Wiem, że wielu z czytających jest fanami tej polskiej konstrukcji jednak realia ekonomiczne są nieubłagane i ewentualna skala zamówień nie uzasadni kosztów rozwoju polskiego wozu.

Siły Zbrojne powinny gdzie to tylko jest możliwe kierować się ku znacznie tańszym w eksploatacji platfomom kołowym. A co robią? Plany obecnie zakładają nowy polski czołg i bwp (pływający)! Huta Stalowa Wola rozpoczęła prace nad pływającą platformą o masie ok. 25 ton mającą być bazą dla m.in. bwp. Czy widzimy tu kolejne pieniądze utopione w projekcie bez przyszłości??

poniedziałek, 10 września 2012

piątek, 7 września 2012

MSPO 2012 – wrażenia



XX MSPO za nami. Z całą pewnością były to interesujące targi i chyba największe do tej pory – zajęły wszystkie hale kompleksu Targi Kielce.

Tradycyjnie jedną z hal zajęła grupa Bumar, po raz pierwszy oddzielną halę zajęła również Huta Stalowa Wola (wraz Jelczem, WB Group i częścią ekspozycji WZM Siemianowice Śląskie) oraz Wojskowa Grupa Przemysłowa (m.in. WZM Siemianowice Śląskie, WZM Poznań, WZU, WZLe). Zademonstrowano, iż istnieje alternatywa dla Bumaru. Na targach usłyszeć można było, iż Bumar będzie próbował wykupić HSW, zobaczymy.

Z ciekawostek:
Bumar: 35mm armata przeciwlotnicza Hydra (aka San) – wygląda ciekawie, jestem na tak. Pokazano bardziej dojrzałą wersję lekkiej wyrzutni pocisków Grom – Kusza, bardzo ciekawy projekt, małe lekkie i tanie oraz demonstrator Rosomaka z wyrzutnią ppanc i plot (jednocześnie) - nie zachwycił mnie. Pokazano makietę rakiety Błyskawica jednak nie ujawniono żadnych związanych z projektem informacji, nie jest jasne czy projekt zakończy się sukcesem.

środa, 29 sierpnia 2012

„Tarcza Polski” – o co właściwie chodzi?

Projekt tzw. „Tarczy Polski” sięga, co najmniej 2010 roku, kiedy to podczas targów MSPO odbyła się konferencja poświęcona temu projektowi. Tarcza jest w istocie projektem generacyjnej wymiany systemu obrony powietrznej Ploski, który obecnie składa się z systemów projektowanych w latach 60tych. Projekt opracowany został przez Grupę Bumar, i obejmować ma możliwie daleko posunięta polonizację, z całą pewnością jest ona ważna gdyż mówimy tu (docelowo) o bardzo dużym projekcie – dużo większym niż np. projekt nadbrzeżnego dywizjonu rakietowego dla Marynarki Wojennej.

„Tarcza Antyrakietowa”


Zanim przejdę do dalszych szczegółów należy podkreślić, iż projekt ten nie ma absolutnie nic wspólnego z amerykańskim systemem tzw. Tarczy Antyrakietowej. Nazwa ta był raczej nadużywana w krajowych mediach, ponieważ nie do końca oddaje idę systemu, lepszym określeniem było by po prostu tłumaczenie nazwy angielskiej - Ballistic Missile Defense, czyli System Obrony Antybalistycznej. Wystąpienie prezydenta Komorowskiego w tym temacie wprowadziły zamęt, który przez kolejne dni prostować musiał szef BBN, tłumacząc, „co tak naprawdę Prezydent miał na myśli”.

Amerykański System Obrony Antybalistycznej składa się z elementów, które mają zwalczać różne typy pocisków balistycznych. Umownie podzielone są one na 4 kategorie – od pocisków o zasięgu do 1000 km, po pociski międzykontynentalne, oraz mogą one być zwalczane w 3 fazach lotu – silnikowej (startu i rozpędzania), pośredniej (lotu balistycznego) oraz termalnej (opadania nad cel). Obecnie USA rozważa rozmieszczenie w Polsce pocisków Standard, SM-3 które zwalczają pociski balistyczne w fazie pośredniej, natomiast ewentualne zdolności antyrakietowe „Tarczy Polski” obejmować mają fazę termalną (amerykanie używają w tej fazie systemów Patriot PAC-3 i THAAD), a więc posiadać będą jedynie ułamek zdolności systemu amerykańskiego, i będzie systemem komplementarnym w stosunku do elementów „Tarczy Antyrakietowej” rozmieszczonych w Polsce. "Tarcza Polski" to nie jest polska tarcza antyrakietowa jak pisały "media głównego nurtu".